Michniewicz wrócił do afery premiowej. "Morawiecki dzwonił i przepraszał"
- My nie jesteśmy niczemu winni. Nie wyciągaliśmy ręki po tę premię, nie prosiliśmy o nią. Premier wymyślił, że będzie jakaś motywacja - mówi Czesław Michniewicz, wracając do afery premiowej podczas mundialu w Katarze.

