Świątek znów wpadła w tarapaty i spojrzała na Abramowicz. Niepokojące pięć słów
0
29
- Nie wiem, co się stało - rzuciła Iga Świątek do członków sztabu, gdy niespodziewanie jej gra posypała się w 3. rundzie Australian Open. Wszyscy inni też nie znali odpowiedzi. Wcześniej wydawała się idealnie odnajdywać w saunie, którą był kort podczas meczu z Anną Kalinską. To kolejny taki przypadek u polskiej tenisistki. Ale znów uniknęła bolesnych konsekwencji, wygrywając z Rosjanką 6:1, 1:6, 6:1.

