Cucurella: Oddalibyśmy życie za Marescę
Czy Marc Cucurella właśnie sugeruje, że zwolnienie Enzo Marescy było błędem włodarzy Chelsea? Hiszpan zasugerował, że drużyna związana była niezwykłą więzią z włoskim trenerem.
Władze Chelsea zdecydowały się w styczniu na zmianę menedżera, zastępując Włocha Liamem Roseniorem. Choć początek tej drogi był słuszny, to obecnie The Blues zmagają się z problemami, wygrywając tylko cztery z ostatnich dwunastu meczów i odpadając z Ligi Mistrzów.
Pod wodzą Enzo Marescy byliśmy bardziej stabilni, ponieważ pracowaliśmy razem przez 18 miesięcy. Jeśli spojrzymy na nasz pierwszy okres przygotowawczy z nim, pojawiły się wątpliwości. Potrzebny jest proces, aby każdy zawodnik zrozumiał, co musimy zrobić. W ostatnich miesiącach z Marescą graliśmy niemal z pamięci. Gdybyśmy zmienili system, wiedzielibyśmy, co musimy zrobić - mówi Hiszpan.
Kiedy menedżer daje ci taką pewność siebie i oferuje platformę do walki o tytuły, oddałbyś za niego życie. Odejście Marescy miało na nas ogromny wpływ. To są decyzje podejmowane przez klub. Gdybyś mnie zapytał, nie podjąłbym takiej decyzji.
Niestabilność w klubie bierze się właśnie z tego: najpierw mieliśmy tymczasowego menedżera Caluma McFarlane'a, potem nowego menedżera, z nowymi pomysłami, ale bez czasu na ich realizację. Aby wprowadzić taką zmianę, najlepiej poczekać do końca sezonu. Dałoby to wszystkim, zawodnikom i nowemu menedżerowi, czas na przygotowanie się, na pełny okres przygotowawczy… Spójrzmy na Arsenal, który walczy o każde trofeum. Są z Artetą od prawie siedmiu lat i niewiele wygrali. Ale to zaufanie do projektu przynosi efekty.

