Rosenior: Trudny wieczór
Po porażce z Evertonem Liam Rosenior nie krywa, że gra zespołu i sam wynik były „dalekie od naszych oczekiwań”.
Jeśli chodzi o rzeczy, o których mówiliśmy, o nieoddawanie bramek, o to, żebyśmy byli w grze, o kontrolę nad meczem, to tego zabrakło. To był naprawdę trudny wieczór, a wynik i gra były dalekie od tego, czego wszyscy się spodziewlaiśmy. Mieliśmy nerwowy początek, łatwo oddawaliśmy piłki, ale potem udało nam się przejąć kontrolę nad meczem, byliśmy na ich połowie i stworzyliśmy sytuacje, których nie wykorzystaliśmy – nie byliśmy wystarczająco skuteczni - analizuje spotklanie trener Chelsea.
Ale potem, jakby znikąd, strzelili gola. To nie pierwszy raz, kiedy tak się dzieje. W trudnych meczach poziom energii i pewności siebie może spaść, gdy przeciwna drużyna strzeli pierwszą bramkę. Tak właśnie się stało. Przy wyniku 1:0 Pickford broni na światowym, potem wychodzimy na drugą połowę i kontrolujemy mecz, ale popełniamy błąd i oni prowadzą 2:0, co dodaje im jeszcze więcej energii. Liczy się płynność i dynamika, a tego nam dzisiaj zabrakło.

