Rosenior: Przez 6 minut byliśmy w grze
Choć Rosenior przed meczem zapewniał, że jego zespół stać na odrobienie strat z pierwszego spotkania z PSG, życie boleśnie go zweryfikowało. Nie dosyć, że The Blues nie strzelili choćby jednej bramki, to paryżanie dodali trzy kolejne ostatecznie kompromitując londyńczyków łącznym wynikiem 8:2!
Chcieliśmy powalczyć bardziej, niż to zrobiliśmy. Trzeba oddać cześć PSG: ich gra w posiadaniu piłki była naprawdę, naprawdę najlepsza. W obu meczach zasłużyli na awans.
Przez pierwsze sześć minut byliśmy w grze, byliśmy na ich połowie boiska, a potem oni strzelają gola. Wiem, że Mamadou Sarr to świetny młody zawodnik i trzeba się z tego uczyć, ale popełniamy błąd, indywidualny. Nie ma tu nic taktycznego, a Kvaratskhelia, bo to czołowy zawodnik, strzela gola. To daje im pewność siebie, daje im przewagę, apotem Barcola trafia z 25 metrów w górny róg bramki - analizuje przebieg meczu Rosenior.
Musimy nauczyć się że na najwyższym poziomie trzeba być skutecznym i dbać o to, żeby nie dać się podejść. Nie zrobiliśmy ani jednego, ani drugiego w obu meczach, dlatego odpadliśmy z rozgrywek. Chcę, żebyśmy przynajmniej w przyszłym sezonie tam znów byli.

