Lutowe dwumecze w Europie (III)
Lech Poznań za 1,5 tygodnia w Finlandii rozegra pierwsze spotkanie w ramach 1/16 finału Ligi Konferencji 2025/2026. Wykorzystując dwumecz fazy barażowej Conference League z KuPS Kuopio można przypomnieć poprzednie lutowe rywalizacje Kolejorza na arenie międzynarodowej. Dziś część trzecia i ostatnia.
Trzy lata temu zimą kibice Lecha Poznań myśleli o 1/16 finału Ligi Konferencji z klubem skandynawskim, mającym podobne barwy, jak KuPS Kuopio, ale dużo silniejszym od Mistrza Finlandii. Ówczesny Mistrz Finlandii zimą 3 lata temu był ćwierćfinalistą Ligi Konferencji 2021/2022, który w sezonie 2022/2023 grał w Lidze Europy i spadł do Ligi Konferencji po rozgrywkach grupowych. Norwegowie byli wówczas w trakcie kadrowej przebudowy, byli daleko od startu sezonu w swoim kraju, natomiast Lech Poznań był po 3 kolejkach Ekstraklasy, w których wywalczył tylko 4 punkty. Pierwsze spotkanie odbywało się na wyjeździe, dlatego w lutym 2023 celem Kolejorza było zagrać mądrze, uważnie, celem było zagrać tak, aby przede wszystkim nie przegrać.
John van den Brom (trener Lecha): – „Cieszę się, że tutaj jesteśmy. Wiem o tym, jak wiele to nas kosztowało. Przeszliśmy fazy eliminacyjne, fazę grupową, na 16 lutego czekaliśmy 3 miesiące. Byliśmy podekscytowani losując Bodo/Glimt, o takich meczach mówi się, że szanse są rozłożone 50% na 50%. Sztuczna murawa jest fantastyczna do gry i nie będzie dla nas żadnym problemem. Jesteśmy po wygranej z Wisłą i mogliśmy przylecieć tutaj w dobrych humorach. Lecąc tutaj podziwialiśmy fantastyczne widoki, mam nadzieję, że po jutrzejszym meczu będą mógł się dalej uśmiechać, choć wiem, że czeka nas ciężki dwumecz.”
– „Warunki dla obu drużyn będą takie same. Zespół Bodo/Glimt regularnie gra na sztucznej murawie, my nie, na takiej murawie nikt w Polsce nie gra. Nie trenowaliśmy przed meczem na sztucznej murawie, choć mieliśmy taką możliwość. Zimą trenowanie na różnych boiskach może być niekorzystne dla piłkarzy. Wielu moich zawodników grało już na sztucznym boisku, dlatego mamy doświadczenie. Bodo/Glimt to jakościowy zespół, ma on bardzo dobrą organizację gry w ofensywie, szanse oceniam 50% na 50%. Obie drużyny chcą grać w piłkę, chcą atakować, to dobre na tym etapie rozgrywek.”
– „Jesteśmy w rytmie meczowym i według mnie to nasz atut. Bodo/Glimt rozgrywało tylko sparingi, widzieliśmy je, pokazywaliśmy te mecze naszym piłkarzom przy okazji analizy. Każdy z nas chce napisać swoją historię i awansować dalej w Lidze Konferencji. Polski zespół od lat nie przeszedł pierwszego rywala na wiosnę, my mamy na to szanse. Wychodząc na boisko nie będziemy o tym myśleć, chcemy rozegrać dobre spotkanie.”
Bartosz Salamon (obrońca Lecha): – „Dwumecz z Bodo/Glimt to nie presja a wielka szansa dla nas wszystkich, by zrobić coś wielkiego i awansować do 1/8 finału. Jesteśmy dobrze przygotowani, ale boisko wszystko zweryfikuje. Wsparcie kibiców będzie dla nas ważne, jesteśmy dumni z naszych kibiców i z ich dopingu w całej Europie. Obecność kibiców na wyjazdach to spora odpowiedzialność. Chcemy rozegrać dobry mecz, chcemy wygrać, by razem z nami móc cieszyć się ze zwycięstwa.”
Aspmyra Stadion i środowy trening Lecha Poznań:
[See image gallery at kkslech.com]Pierwszy kwadrans meczu w Norwegii dnia 16 lutego 2023 stał pod znakiem dominacji gospodarzy, którzy na szczęście nie strzelili wtedy gola. Z upływem meczu nasz zespół przyzwyczaił się do sztucznej nawierzchni, próbował oddalać grę od własnego pola karnego, lechici grali czujnie, uważnie, robili wszystko, żeby Bodo/Glimt nie mogło się rozkręcić. W pierwszej połowie poznaniacy mieli problem ze wszystkim tylko nie z grą w defensywie. Momentami dopisywało nam trochę szczęścia, dlatego po 45 minutach udało się remisować 0:0.
Po zmianie stron niespodziewanie szansę miał Kolejorz, w 54 minucie Filip Marchwiński stanął przed pustą bramką, otrzymał piłkę na 5 metrze i będąc w świetnej sytuacji nie umiał trafić do siatki. Po 60 minucie gry z boiska wiało już nudą. Bodo/Glimt nie potrafiło przebić się przez defensywę Lecha Poznań, nasz zespół miał boiskową kontrolę, coraz łatwiej odpierał ataki przewidywalnie grającego rywala, który w ostatnich minutach stracił nadzieję na zwycięstwo. Po taktycznym meczu podopieczni Johna van den Broma wywieźli z Norwegii dobry bezbramkowy remis.
1/16 finału Ligi Konferencji 2022/2023 (1. mecz), czwartek, 16 lutego, godz. 18:45
Bodo/Glimt – Lech Poznań 0:0 (0:0)
Widzów: 6925
Sędzia: Harald Lechner (Austria)
Bodo/Glimt: Faye Lund – Wembangomo (80.Amundsen), Moe, Lode, Sorensen – Konradsen, Berg, Gronbaek (86.Tjaerandsen-Skau) – Mvuka (71.Zugelj), Moumbagna (71.Espejord), Pellegrino (71.Sorli).
Lech: Bednarek – Pereira, Salamon, Milić, Czerwiński – Murawski, Kvekveskiri (46.Marchwiński), Karlstrom (80.Dagerstal) – Szymczak (73.Velde), Ishak (89.Sobiech), Skóraś.
Rezerwowi: Mędrala, Holec, Rebocho, Żukowski, Dagerstal, Kozubal, Velde, Ba Loua, Tsitaishvili, Marchwiński, Sousa, Sobiech.
Kjetil Knutsen (trener Bodo/Glimt): – „0:0 to zły wynik, bo graliśmy u siebie. Od początku dominowaliśmy, prowadziliśmy grę, po zmianie systemu Lech niestety kontrolował naszą grę. My po przerwie mieliśmy za mało energii, nie graliśmy dobrze. Mimo tego wyniku wciąż mamy szanse na awans. Dziś graliśmy przeciwko dobrze zorganizowanej drużynie, w której nie brakuje indywidualności. Nie jesteśmy zadowoleni, lecz da się zaakceptować ten wynik.”
– „Cały czas jesteśmy przed sezonem, niektórzy nasi zawodnicy ostatnio mieli kontuzje, wielu wcześniej nie grało za dużo. Nie jesteśmy jeszcze w formie fizycznej. Lech to dobry rywal, który po zmianie stron dużo lepiej kontrolował grę.”
John van den Brom (trener Lecha): – „Zobaczyliśmy dziś ekscytujące i interesujące spotkanie. Spodziewaliśmy się meczu, w którym oba zespoły dobrze grają w piłkę. W pierwszej połowie Bodo/Glimt przeważało, ale nie stworzyło sobie dogodnych sytuacji. W przerwie chcieliśmy coś zmienić, by mieć kontrolę nad meczem, chcieliśmy też wykorzystać wysoko ustawioną obronę rywala. Nie jestem szczęśliwy, jestem usatysfakcjonowany. Trzeba ten mecz przenalizować, w rewanżu będziemy grali z dużym wsparciem naszych kibiców, wcześniej gramy u siebie w niedzielę, ale już teraz nie mogę doczekać się czwartku. Jestem zadowolony z pracy moich piłkarzy na boisku, zostawili na nim dużo serca.”
– „Nie byliśmy dziś przestraszeni siłą rywala, wiedzieliśmy o stylu gry Bodo/Glimt u siebie. Chcieliśmy grać kompaktowo, blisko siebie, nie chcieliśmy dopuszczać rywala do wielu szans. Sztuczna murawa nie była problemem, nie traktuje jej jako wymówki. Lubię, gdy zespoły chcą grać w piłkę, dziś muszę docenić grę rywala, który szybko podawał piłkę.”
– „Byłem zadowolony z Alana Czerwińskiego na lewej obronie, dlatego znowu wystąpił, choć wiem, że nie jest to nominalny prawy obrońca. Ostatnio dobrze ustawiał się na tej pozycji i dostał kolejną szansę.”
Rewanż z Bodo/Glimt odbył się 23 lutego 2023 roku krótko po domowej porażce z Zagłębiem Lubin 1:2. Ekstraklasa a Liga Konferencji to jednak zupełnie coś innego, dlatego przegrana z „Miedziowymi” nie zachwiała drużyną czy wiarą kibiców Kolejorza w wyeliminowanie Norwegów. Rewanż z Bodo/Glimt cieszył się sporym zainteresowaniem Wielkopolan, większym niż np. listopadowy pojedynek z Villarrealem o wyjście z grupy. Blisko 3 lata temu na trybunach zasiadło ponad 34 tysiące kibiców, którzy liczyli na pierwszy wygrany dwumecz przez Lecha Poznań wiosną w europejskich pucharach. Kolejorz mógł także zostać pierwszym polskim klubem od ponad 30 lat, który przebrnął pierwszego wiosennego rywala, mógł dostać się do 1/8 finału Ligi Konferencji, a w niej nadal śrubować swój pucharowy klubowy współczynnik (1/16 była punktowana tylko do rankingu krajowego).
John van den Brom (trener Lecha): – „Wiem, że Lech może być pierwszym klubem od 32 lat, który przejdzie pierwszego pucharowego rywala wiosną i mówiłem o tym zawodnikom już przed pierwszym meczem. Jutro możemy napisać pucharową historię Lecha co nas motywuje. Nie możemy doczekać się tego meczu, szykuje się fantastyczna frekwencja. Dzięki kibicom Bodo/Glimt zagra jutro przeciwko 12 piłkarzom, dlatego to nie będzie dla nich łatwe spotkanie. Dla nas też nie, ale wierzę, że doping kibiców poniesie nas do awansu.”
– „Jutro na pewno będzie nam brakowało Radosława Murawskiego. Dzięki niemu mamy dobrą organizację gry w środku pola i w defensywie. Będzie go nam brakować, a tym bardziej, że w tym elemencie nie wyglądaliśmy dobrze w pierwszej połowie z Zagłębiem. Wyciągnęliśmy wnioski z tego meczu tak samo, jak ze spotkania z Bodo/Glimt. Rywal gra szybko piłką, jest zorganizowany, dobrze przygotowany taktycznie. Szanse na awans oceniam 51 do 49, ponieważ zagramy u siebie, przed swoimi kibicami, którzy swoją dopingiem dodadzą nam kopa.”
– „Spodziewam się otwartej i ofensywnej gry Bodo/Glimt, bo oni mają taką filozofię. Widziałem ich spotkania wyjazdowe z FC Zurich czy z Arsenalem. W każdym z nich grali ofensywnie i zapewne jutro będzie tak samo. My też chcemy grać piłką, ofensywnie, ale musimy być gotowi na różne scenariusze.”
– „Sztuczna murawa a naturalna to zupełnie co innego. Nasza murawa jest dobra, jest nowa, ale na pewno nie jest tak szybka, jak w Bodo. Po obejrzeniu meczów Bodo/Glimt wiem w jaki sposób zagrają.”
Michał Skóraś (pomocnik Lecha):- „Na zespole jest duża presja, wszyscy w szatni wiemy, jak ważne jest to spotkanie pod względem historycznym. Emocje nas nie paraliżują, osobiście jestem podekscytowany możliwością gry w takim spotkaniu i przed tyloma kibicami. Nie możemy już doczekać się tego meczu.”
Kjetil Knutsen (trener Bodo/Glimt): – „W Hiszpanii trenowaliśmy na naturalnych boiskach i czujemy się na takich murawach tak samo dobrze, jak na sztucznej. Gry na naturalnej nawierzchni nie będzie dla nas żadnym problemem. Do pierwszego spotkania byliśmy przygotowani bardzo dobrze, ale nie wygraliśmy. Zagraliśmy z dobrym zespołem, jednak cały czas jesteśmy świadom swojej jakości. Bodo/Glimt to Bodo/Glimt.”
– „Ostatnio graliśmy intensywnie, tamten mecz był wyczerpujący. W pierwszych 60 minutach graliśmy dobrze, później trochę gorzej. Liczę, że wysokie tempo w rewanżu utrzymamy przez pełne 90 minut, bo mamy w sobie energię. Ostatnio mieliśmy trochę problemów z kontuzjami, ale wszyscy najlepsi piłkarze będą gotowi na jutrzejszy mecz.”
– „Ostatni raz na wyjeździe wygraliśmy rok temu. Pamiętajmy jednak, że my wciąż jesteśmy małym klubem z północy Norwegii. Ludzie często o tym zapominają. Jesteśmy ambitni, chcemy się rozwijać, chcemy grać jak najlepiej. Ostatnio w Europie zebraliśmy dużo doświadczenia i to doświadczenie będziemy chcieli wykorzystać w meczu z Lechem.”
– „Spodziewamy się, że ten mecz będzie wyglądał inaczej niż ten u nas. Teraz to Lech może dominować, może prowadzić grę, lecz nie mam takiej pewności. Gra na takim stadionie będzie doświadczenie. Macie piękny stadion, bardzo mi się on podoba. Cieszymy się na taką atmosferę meczu. Doping może motywować zarówno Lecha jak i nas.”
Amahl Pellegrino (piłkarz Bodo/Glimt): – „Jestem w dobrej formie, dobrze się czuję, jestem gotowy na mecz z Lechem. Ostatni tydzień pozwolił nam się dobrze przygotować do rewanżowego spotkania.”
Branding Ligi Konferencji na stadionie + ostatnie treningi Lecha i Bodo/Glimt (22.02.2023):
[See image gallery at kkslech.com]Rewanż z Bodo/Glimt rozpoczął się bardzo spokojnie, po 15 minutach optyczną przewagę zaczęli zyskiwać rywale, którzy mimo gry na normalnej trawie lepiej operowali piłką umiejąc się przy niej utrzymać. Lechici więcej z gry mieli dopiero pod koniec pierwszej odsłony, która zakończyła się bezbramkowym remisem. Mecz rozkręcił nam się zaraz w pierwszym kwadransie drugiej połowy, kiedy w 49 minucie dobrą szansę do zdobycia gola miał Michał Skóraś, w 55 minucie to jednak Bodo/Glimt powinno prowadzić 1:0, lecz przeciwnik w świetnej sytuacji nie trafił z kilku metrów do naszej siatki. Setka dla Norwegów mogła zemścić się już w 57 minucie, gdy okazję do strzelenie gola miał Adriel Ba Loua. W końcu w 63 minucie piłkę z prawej strony wrzucił Joel Pereira, w polu karnym świetnie ustawił się Mikael Ishak i mocnym strzałem tuż nad ziemią pokonał bramkarza. Od tamtej pory Lech Poznań już tylko kontrolował mecz, nie forsował tempa, Bodo/Glimt po niewykorzystanej szansie na objęcie prowadzenia w 55 minucie gry nie miało już żadnych dobrych sytuacji, gol Ishaka podciął im skrzydła i tym samym Kolejorz pokonał ćwierćfinalistę Ligi Konferencji 2021/2022 dostając się do 1/8 finału.
1/16 Ligi Konferencji 2022/2023 (rewanż), czwartek, 23 lutego, godz. 21:00
Lech Poznań – Bodo/Glimt 1:0 (0:0)
Bramki: 63.Ishak
Asysty: 1:0 – Pereira
Widzów: 34017
Sędzia: Nikola Dabanović (Czarnogóra)
Lech: Bednarek – Pereira, Salamon (46.Dagerstal), Milić, Rebocho – Karlstrom, Sousa (90.Kvekveskiri) – Skóraś, Szymczak (85.Sobiech), Ba Loua (85.Czerwiński) – Ishak (78.Marchwiński).
Rezerwowi: Mędrala, Holec, Douglas, Czerwiński, Żukowski, Dagerstal, Marchwiński, Kvekveskiri, Amaral, Velde, Tsitaishvili, Sobiech.
Bodo/Glimt: Faye Lund – Wembangomo, Moe, Lode (90+3.Salvesen), Sorensen – Vetlesen, Berg, Gronbaek – Mvuka (76.Zugelj), Moumbagna (69.Espejord), Pellegrino.
John van den Brom (trener Lecha): – „Napisaliśmy historię, o której się mówi. Zrobiliśmy to dla klubu, dla kibiców, wszyscy awansowaliśmy też dla siebie. Ten mecz nie był łatwy, w pierwszej połowie mieliśmy problemy z pressingiem o którym porozmawialiśmy. W drugiej połowie było już lepiej. Byliśmy lepsi fizycznie od rywala, który nie jest jeszcze w rytmie meczowym, dlatego Bodo/Glimt straciło siły. W tym meczu było dużo emocji, ale ostatecznie to my jesteśmy zwycięzcami. Afonso Sousa i Jesper Karlstrom wykonali dziś kawał dobrej pracy, powiedziałem piłkarzom, że jestem z nich dumny. Teraz czekamy na losowanie i już myślimy o niedzielnym spotkaniu.”
– „W rywalizacji z dobrym zespołem nie straciliśmy żadnego gola w dwumeczu. Dobrze zagraliśmy w defensywie, dziś rywal miał tak naprawdę jedną okazje, którą zmarnował Hugo Vetlesen. Dziś chcieliśmy trochę więcej pokazać w ofensywie. W pierwszej połowie mieliśmy problem z pressingiem na rywalu, w drugiej połowie nasza gra była lepsza, byliśmy lepiej zorganizowani i szybciej przedostawaliśmy się pod bramkę przeciwnika.”
– „Dziś wszyscy widzieliśmy bardzo dobrą organizacje gry. Mieliśmy ten mecz pod kontrolą, tej kontroli nie było z Zagłębiem. Dziś organizacja wróciła, mamy dobrych piłkarzy, dlatego mając kontrolę na meczami będziemy wygrywać spotkania. Wczoraj mówiłem, że kibice będą naszym 12 zawodnikiem, ale patrząc na trybuny mam wrażenie, że kibice byli czymś więcej niż 12 zawodnikiem. Kibice nieśli nas po tego gola, czekali na niego.”
– „Może być problem z grą Bartosza Salamona w niedzielę. Mikael Ishak i tak nie zagra z powodu pauzy za kartki, nie doznał dziś urazu, dużo biegał i złapał go skurcz. W AZ pracowałem przez 5 lat, więc fajnie byłoby na nich trafić, ale piłka to nie koncert życzeń. Czekamy na losowanie, zobaczymy kogo nam los da.”
Kjetil Knutsen (trener Bodo/Glimt): – „Jestem bardzo rozczarowany. Ten mecz był dużym rozczarowaniem dla Bodo/Glimt oraz dla całej norweskiej piłki. Dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę, mieliśmy świetną szansę Hugo Vetlesena, którą powinniśmy wykorzystac. Powinniśmy ugrać w tym rewanżu znacznie więcej. Nie tego się spodziewaliśmy, odpadliśmy i musimy to zaakceptować.”
[See image gallery at kkslech.com] [See image gallery at kkslech.com] Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Lutowe dwumecze w Europie (III) first appeared on KKSLECH.com.

