Piłka nożna
Dodaj wiadomość
Wiadomości

5 szybkich wniosków: Lech – Lechia 1:3

0 23

Pięć szybkich wniosków to cykl opisujący w skrócie dany mecz Lecha Poznań. Jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego spotkania, analizą gry konkretnego zawodnika czy dogrywką, prezentujemy pięć szybkich i pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny Kolejorza, poszczególnych piłkarzy czy obecnej sytuacji zespołu.

PROBLEMY OD POCZĄTKU

Trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen wystawił dziś skład, którego można było się spodziewać poza oczywiście Leo Bengtssonem za Luisa Palmę. Od początku spotkania na boisku była tylko Lechia, już po pierwszej akcji rywal mógł strzelić gola, jednak sędzia odgwizdał spalonego, za moment brak zdecydowania środkowej strefy i środka obrony zakończył się już golem dla gdańszczan, którzy szybko ustawili sobie ten mecz. Lechia od początku pokazywała to, czego można się było po niej spodziewać, czyli grała agresywnie, wysokim pressingiem, natychmiast po przejęciu piłki kierowała ją w boczne sektory murawy do Cirkovicia a przede wszystkim do dynamicznego Meny. Zarówno styl Lecha, jak i styl gry Lechii był przewidywalny. Lech chciał pokonać Lechię indywidualną jakością, natomiast Lechia chciała nas ukłuć jak 90% rywali, czyli po szybkim odbiorze oraz zabójczym kontrataku.

NAGŁY GOL I NADAL TO SAMO

Lech Poznań do gola na 1:1 nic nie grał, to Lechia Gdańsk do 26 minuty kontrolowała ten mecz rozgrywając go na swoich warunkach. Nasz zespół wyglądał, jakby był zaskoczony wysoką pewnością siebie przeciwnika bądź bardzo niską temperaturą, do której nie mógł się przyzwyczaić. W 26 minucie poznaniacy wyrównali dzięki przebłyskowi indywidualnych umiejętności zdobywając gola po pierwszej fajnej akcji oraz po pierwszym celnym uderzeniu. Niestety ten gol nie podział pozytywnie na lechitów. Poznaniacy nadal tylko w sobie wiadomy sposób notowali mnóstwo dziwnych strat przez niecelne podania, a nawet podawali piłkę pod nogi przeciwnika, który natychmiast z tego korzystał wyprowadzając szybki kontratak z wykorzystaniem 3-4 piłkarzy. Nasz zespół umiał uspokoić sytuację oraz zyskać optyczną przewagę dopiero pod koniec pierwszej połowy, kiedy zaczął stwarzać większe zagrożenie pod bramką Lechii m.in. dzięki lepszemu rozumieniu się poszczególnych piłkarzy.

TAKI SAM POCZĄTEK

Początek drugiej połowy wyglądał identycznie jak początek meczu. Najpierw był groźny strzał Lechii wybroniony przez Bartosza Mrozka, za moment padł już gol po akcji Meny. Tym razem skrzydłowy Lechii w zwykły sposób dośrodkował piłkę w pole karne, w nim niefortunnie nogą interweniował Antonio Milić i stało się. Minęło niespełna 10 minut i było już po meczu, gdy błędy Mateusza Skrzypczaka w rozegraniu czy w odbiorze piłki w końcu stały się jeszcze bardziej widoczne. To ten od początku słaby, niezdarny stoper sprawiający wrażenie zawodnika, który zaraz zaśnie, ponosi największą winę za utratę trzeciej bramki realnie kończącej emocje w tym meczu. Słynny „Mati Skrzypa” często gra tak jakby był nieprzytomny, często podaje w ten sam sposób, jednak polska liga nie jest jeszcze na tyle mocna, by przeciwnicy częściej umieli wykorzystywać jego juniorskie błędy. Lechia tym razem to uczyniła, po golu na 1:3 można było już nawet wyjść ze stadionu, bowiem jasne stało się bicie głową w mur do 9o minuty, jakieś przerzuty piłki, dośrodkowania do nikogo i często tak właśnie było.

NUDNY, PRZEWIDYWALNY LECH

Lech Poznań zagrał dziś tak jak w wielu jesiennych meczach czy w zimowych sparingach, które pokazały, że nic się nie zmieni. Dziś już wiemy, że na pewno nic się nie zmieni, bo sztab szkoleniowy nie chce tych zmian. Będziemy cały czas grali tak samo przewidywalnie dla rywali, prawy obrońca będzie grał wysoko, prawy pomocnik schodził do środka, będziemy grali krótkimi podaniami już od bramkarza i polegali w ofensywie głównie na przebłyskach indywidualności w stylu Ali Gholizadeh, Luis Palma czy Patrik Walemark. Nudny, przewidywalny Lech pomógł Lechii wygrać ten mecz napędzając ją prostymi stratami piłki czy dziurą w środku pola przez brak gry z defensywnym pomocnikiem, który miałby większą kontrolę nad boiskowymi poczynaniami przeciwnika. Dlaczego Lech przegrał z Lechią? Na pewno nie z powodu oddania tylko 5 celnych strzałów z 28 uderzeń ogółem. Przegrał, bo znowu zagrał tak samo, nudno, przewidywalnie dla kibiców i przede wszystkim dla kolejnego przeciwnika, który czekał na nasze straty, grał pressingiem a na końcu umiał nas kontrować będąc jeszcze przy tym skuteczny (12 strzałów, 8 celnych, 3 gole). Ta liczba 28 uderzeń Lecha Poznań czy 72% posiadanie piłki to śmieszne statystyki, które nic nie znaczą, Lech Poznań od kilkunastu lat przegrywa mecze głównie w ten sam sposób, kiedy prowadząc nieudolny atak pozycyjny nie ma wystarczająco dużo jakości na pozycji numer sześć lub na środku obrony, gdzie dziś tak jakby zagraliśmy bez stoperów.

BĘDZIE JESZCZE TRUDNIEJ

Lech Poznań ma 6 zwycięstw w 18 kolejkach, wygrał jeden ligowy mecz na 8 ostatnich spotkań i w tabeli właśnie uciekł nam Górnik z Jagiellonią. Skuteczna walka o obronę tytułu Mistrza Polski wygląda na marzenie typu science-fiction, na razie skupmy się najpierw na 5. miejscu mogącym dać puchary a później na walce o ligowe podium. Na razie Kolejorz pokazuje, że powoli odpuszcza grę o obronę Mistrzostwa Polski, nie da się zdobyć tytułu notując tak haniebne passy czy tego typu wyniki przy Bułgarskiej. Co powinno być na dziś celem Lecha Poznań? Najpierw jakiekolwiek zwycięstwo a później okaże się, co dalej. Niestety, terminarz nam nie sprzyja. We wtorek Gliwice, gdzie Piast kiedyś musi w końcu nas zatrzymać, w sobotę jest Górnik w Zabrzu, a następnie wolny tydzień i 11 meczów od 15 lutego do 22 marca na 3 frontach. Delikatnie pisząc – terminarz jest trudny, Lech jeszcze nie zaczął grać co 3-4 dni, jeszcze nie ma kontuzji w zespole, a już przegraliśmy grając w ten sam sposób i to u siebie. Na domiar złego dla zawodników już za kilkadziesiąt minut znów trzeba wyjść w mrozie na murawę. Powodzenia.

Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

The post 5 szybkich wniosków: Lech – Lechia 1:3 first appeared on KKSLECH.com.

Comments

Комментарии для сайта Cackle
Загрузка...

More news:

Glasgow Rangers
Glasgow Rangers
Glasgow Rangers

Read on Sportsweek.org:

KKS Lech Poznań
KKS Lech Poznań
KKS Lech Poznań

Inne sporty

Sponsored