McFarlane: Fulham dostało swoje gole "z nieba"
Nie udało się Calumowi McFarlane'owi cieszyć z wygranej Chelsea podczas krótkiej przygody z pierwszym zespołem. Wczoraj w lepszym wyniku przeszkodziła czerwona kartka jaką zobaczył Cucurella.
Jestem naprawdę dumny z występu, ale musimy o tym mówić inaczej. Uważam, że Fulham zacząło to spotkanie lepiej, wygrywało więcej pojedynków i drugich piłek. W pierwszych 10 minutach graliśmy zbyt agresywnie, ale potem znaleźliśmy swój rytm mimo że ustawili się w formacji 5-4-1.
Złapaliśmy swój rytm, mieliśmy kilka stałych fragmentów gry, ale zostaliśmy skontrowani i musieliśmy grać w dziesiątkę. W takich wypadkach liczy się kontrola pola karnego i kontrola nad ostatnią tercją boiska. Radziliśmy sobie naprawdę dobrze, dopóki nie strzelili pierwszej bramki - mówi McFarlane.
Mieliśmy swoje momenty i byłem naprawdę dumny z charakteru zespołu. Nie wyglądaliśmy na gotowych do kolejnej straty bramki, dopóki nie popisał się Harry Wilson który rozstrzygnął mecz. Jesteśmy więc rozczarowani.
Delap miał dziś trudne zadanie, był jedyną dziewiątką kedy graliśmy w osłabieniu, ale widzieliśmy jak walczył, atakował, kontrolował środkowych obrońców i popychał nas do przodu. Miał dużą szansę po dryblingu z Colem której nie wykorzystał, ale cieszę się, że potem strzelił gola. Zasłużył na to, nabierze pewności siebie i mam nadzieję, że jego występy utrzymają się na tym poziomie.

