Cube Agree C:62 Pro
Tego roweru… miało nie być. Nie planowałem żadnych istotnych zmian w sezonie 2017, a gotowa do odbudowy Ridleya Fenixa rama czekała owinięta w folię. Kilka drobnych modyfikacji było wszystkim, co chciałem zrobić. Stało się jednak inaczej, bo pewnego dnia zauważyłem w ofercie niemieckiego sklepu Bike-Discount propozycję z gatunku tych nie do odrzucenia. Frameset Cube Agree C:62 Pro rocznik 2016 w rewelacyjnie niskiej cenie, a na dodatek w ulubionym zestawie kolorystycznym, był czymś, obok czego nie mogłem przejść obojętnie. Mimo to przez kilka dni walczyłem z sobą, aż wreszcie uległem i zdecydowałem, że w nowy sezon wyruszam no nowym rowerze.
Rama jest więc nowa, a co z resztą? Napęd pozostawiłem ten sam, co rok temu. Dura-Ace 9070 nie jest czymś, co zmienia się ot tak bez wyraźnej przyczyny. Zwłaszcza, że po zainstalowaniu nowego firmware przerzutek, mogę w pełni cieszyć się synchroniczną zmianą przełożeń. Prawie bez zmian zostały także koła. Prawie, bo wymieniłem obręcze, które dość mocno zostały „przeszlifowane” przez ostatnie dwa lata. Pewnie wytrzymałyby jeszcze jeden sezon, ale jak to często bywa, jedna nowość pociąga za sobą nieodpartą ochotę przeprowadzenia innych zmian. Czasem jest to wręcz koniecznością, jak w przypadku hamulców. Nie mogłem użyć tych samych, co wcześniej, bo Cube Agree wymaga zastosowania hamulców typu „Direct Mount”, czyli mocowanych bezpośrednio do ramy lub widelca. Musiałem także wymienić sztycę, bo stara nie była kompatybilna z nową ramą, a konkretnie nie zgadzała się jej średnica. Nowy jest mostek, nowa jest kierownica. Ta ostatnia dlatego, że odkryłem pęknięcie na używanej w ubiegłym sezonie i nie chciałem ryzykować.
Pełna specyfikacja znajduje się na stronie: http://www.nyketech.com/bikestats/index.php?id=bikes&doc=cube_agree
Więcej szczegółów na stronie Cube Agree C:62 Pro
Więcej szczegółów na stronie Cube Agree C:62 Pro

