Giant Trance
Żaden inny full nie kręci mnie tak jak Trance. Chciałem takiego mieć od wakacji 2014 kiedy podczas pieszej wędrówki po Głównym Szlaku Beskidzkim zobaczyłem takiego w Gorcach na Lubaniu (był to model 3 na rok 2014 w pięknym czerwonym malowaniu).
Kupiony 11. maja 2018 jako używka z minimalnym przebiegiem (pierwszy właściciel musiał sprzedać z powodów osobistych). W sumie ja przez pierwsze jazdy zrobiłem na nim więcej rys i otarć niż pierwszy właściciel przez cały okres posiadania.
Wersja malowania przeznaczona na kraje inne niż Polska (m.in. Austria, Niemcy, Szwajcaria) - ten egzemplarz został pierwotnie zakupiony w austriackim sklepie internetowym.
Rower zważyłem osobiście swoją chińską wagą bagażową: waga 13,95 kg dotyczy roweru w oryginalnej specyfikacji fabrycznej wraz z pedałami SPD M540.
Specyfikacja to:
amortyzacja na Foksach 140/140 mm skoku, napęd 2x10 (korba i manetki SLX, przerzutka tył XT ze sprzęgłem, przerzutka przód deore), kaseta 11-36, korba 24/38, hamulce deore, myk-myk Giantowski 120mm skoku, koła Giantowskie.
W zasadzie jedyną słabą stroną tego roweru jest tylna piasta na szybkozamykacz. Aby mieć sztywną oś należy dokupić: oś dt swiss, komplet haków do ramy, a także nowe koło z piastą na sztywną oś lub w obecnym kole wymienić piastę. Taka operacja wyjdzie pewnie w granicach 500-600zł ale ponoć warto.
Co prawda nie jest to ścigacz ale wystartuję na nim na kilku maratonach. Starty raczej dla beki, a nie żeby zrobić wynik (zresztą w kategorii M3 startują same konie więc wyniku i tak bym nie zrobił). Pierwszy start to 20 maja 2018 - Zachodnia Liga MTB Police.
Poza tym to rower kupiłem głównie do jazdy dla zabawy: skakania hopek, zjeżdzania po korzeniach i kamieniach a także wyjazdów na miejscówki typu Singletrek pod Smrkiem, Rychleby, Srebrna Góra itp... jak i jazd typowo turystycznych po górach w stylu Enduro.
Więcej szczegółów na stronie Giant Trance
Więcej szczegółów na stronie Giant Trance

