To nie była ustawka. W Falubazie nie wiedzą, co o tym myśleć
Eksperci biją na alarm po sparingach Falubazu. Zwracają uwagę na kiepską jazdę kluczowego zawodnika Damiana Ratajczaka i słabszą niż oczekiwano postawę lidera Dominika Kubery. Już padają stwierdzenia, że ten sezon zakończy się totalną klapą. W zielonogórskim klubie zachowują jednak spokój i mówią, że to, co się stało, jest po części winą Jacka Holdera, czyli numeru 1 na liście życzeń Falubazu.

