Ponura prawda z ust polskiej mistrzyni świata. "Powiem to wprost"
- Razem z moim menadżerem i sztabem zorganizowaliśmy partnerów, sponsorów i pieniądze na pokrycie kosztów tej walki i mojej rywalki oraz wszystkich kosztów związanych z federacją. Więc jak mówię, nie zarabiamy na tej walce i nie otrzymuję wynagrodzenia za ten pojedynek - mówi w rozmowie z Interią Laura Grzyb, świeżo upieczona mistrzyni świata federacji IBO w kategorii superkoguciej. Polska pięściarka odsłania kulisy walki z Simamkele Tuntsheni w Jastrzębiu-Zdroju.

