To była 44. minuta meczu Legii. Rajović podszedł do karnego i stało się to
Trwa debiut Marka Papszuna. W Warszawie Legia mierzy się z Koroną Kielce. To goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie po golu Mariusza Stępińskiego. Szansę na wyrównanie miał Mileta Rajović, który podszedł do wykonania rzutu karnego. Duńczyk znów zawiódł kibiców stołecznego klubu.

