Okiem Samozwańczego Autorytetu: Stefek znów mocny
0
20
W pomieszczeniu wisiała nerwowa atmosfera. Była tak gęsta, że dałoby się w niej zawiesić nie tylko siekierę, ale parę kowadeł. Pot kroplił się na czołach. Pod czołami - skupione oczy, poniżej oczu – przejęte miny.

