To obecnie jeden z najbardziej obiecujących zawodników dla przyszłości polskich skoków narciarskich. Tym razem zrobiło się o nim głośno nie ze względu na sportowe osiągnięcia, ale umowę sponsorską. - Skupiam się tylko na treningach i nie myślę o tym, co mam napisane na kasku – mówi członek kadry B.