Oko na grę: Michał Gurgul
W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.
Podczas marcowej przerwy na kadrę Michał Gurgul rozegrał komplet 180 minut w reprezentacji Polski U-21. Pomimo częstej gry i tak był on pewniakiem do sobotniego występu od pierwszej minuty. Kolejny mecz 20-latka od początku był dobrą okazją, by bliżej przyjrzeć się jego postawie w ramach cyklu „Oko na grę” (już 3 raz w tym sezonie).
OPIS GRY:
—
W kwietniu zeszłego roku lewy obrońca Joao Moutinho sięgnął z Jagiellonią Białystok po Superpuchar Polski ogrywając na Stadionie Narodowym krakowską Wisłę 1:0. Po roku Portugalczyk wrócił do Białegostoku, gdzie spotkał byłych kolegów z Jagiellonii i tylko przyglądał się grze Michała Gurgula. 20-latek był pewniakiem do gry przeciwko Jadze choćby ze względu na więcej walorów defensywnych, które w takim spotkaniu były potrzebne. Lech Poznań nie musiał wygrać w Białymstoku za wszelką cenę, ważne było zagranie na zero z tyłu, co już dawało przyzwoity rezultat.
Obserwowany Michał Gurgul od początku spotkania nie miał wiele pracy, Lech Poznań kontrolował to spotkanie w środkowej strefie, przez co gospodarze nie mieli wielu akcji. Na szczęście nasz lewy obrońca zachowywał czujność jak choćby w 19 minucie gry. Wtedy rywale szybko zagrali piłkę na naszą połowę, po długim podaniu była szansa na kontrę w porę skasowaną przez Gurgula, który w tej sytuacji świetnie się ustawił. Młody defensor przez większość czasu był czujny i dobrze czytał grę, na dodatek sama Jagiellonia w pierwszej połowie więcej starała się atakować swoją lewą flanką grając na Joela Pereirę.
Lewy obrońca Kolejorza grał podobnie zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie, nie był zamieszany w żadną niebezpieczną sytuację dla gospodarzy oprócz jednej, w której dwukrotnie interweniował Bartosz Mrozek. W 60 minucie nasz bramkarz obronił 2 celne strzały, w tym uderzenie głową Jesusa Imaza, który po godzinie meczu urwał się obronie Lecha Poznań, jednak w tamtej sytuacji bardziej za Hiszpana odpowiadał Milić niż Gurgul.
W ofensywie obserwowany piłkarz niewiele dał, co akurat nie mogło nikogo dziwić. Michał Gurgul trochę spowalniał grę, nie szukał ryzykowanych podań do przodu, czasem nie wiedział, co zrobić z piłką jak np. w pierwszej połowie, gdy nie wiedział, czy wrzucać ją w pole karne, czy może szukać podania po ziemi? Zawodnik dośrodkował ją miękko do Mikaela Ishaka mającego problem z opanowaniem piłki. Przegląd pola nie był wczoraj mocną stroną Michała Gurgula, za to w defensywie lewy obrońca zagrał bez zarzutu.
Młodzieżowy reprezentant Polski zanotował 7 sprintów i przebiegł 10,47 km. Oprócz tego wykonał 85 podań (2 wynik w zespole), z czego 72 były celne, zaliczył 79% udanych zagrań na połowie Jagiellonii Białystok, miał jedno kluczowe podanie, nie wdał się w żaden drybling, raz był faulowany, 2 razy faulował, tym ostro i przypadkowo Alexa Pozo przy linii bocznej, 4 razy odebrał piłkę, wygrał także 2 z 4 stoczonych pojedynków 1 na 1. Tylko 4 pojedynki przez 90 minut to słaby wynik jak na obrońcę, co przecież nie jest winą Michała Gurgula. Jagiellonia rzadko atakowała czyniąc to głównie środkiem pola, oddała tylko 10 uderzeń, więc młody defensor nie miał za dużo pracy. Z powierzonych zadań obronnych wywiązał się dobrze zasługując na czwórkę.
OCENA GRY: 4
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Oko na grę: Michał Gurgul first appeared on KKSLECH.com.

