Piłka nożna
Dodaj wiadomość
Wiadomości

Top 10 (19-25.03)

0 7

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.

Reklama

Autor wpisu: Reyvan do newsa: Prezent na 104 urodziny, ale bez wisienki na torcie. Szachtar – Lech 1:2

„CO tutaj pisać.
Lech zagrał najlepszy moim zdaniem mecz w sezonie, ale jednocześnie nie przestały go prześladować typowo lechowe przypadłości, i tak jak rywal nie strzelił gola, tak Lech strzelił go sobie sam. Pierwsza połowa w zasadzie perfekcyjna. W drugiej już było gorzej, bo jednak weszło zmęczenie, ale Lech nie przestawał próbować, i w zasadzie podobnie jak w pierwszym meczu, kto wie jak to by się ułożyło, gdyby wykorzystali sytuację na samym początku drugiej połowy. W sumie takie trochę deja vu, z meczu z Fiorentą, tyle że dziś moim zdaniem było jednak o wiele bliżej awansu niż wtedy.

W zasadzie ten dwumecz przegraliśmy w pierwszym spotkaniu, przy Bułgarskiej. Tam naprawdę koncert błędów, którego dziś w zasadzie się ustrzegliśmy, spowodował że skończyło tak jak się skończyło. Oczywiście można spekulować, czy przy mniej korzystnym wyniku Szachtar wyszedłby jednak dziś bardziej skoncentrowany, i nie pozwolił Lechowi na strzelenie dwóch bramek. Jedno jest pewne, jeśli Lech do końca sezonu, zagra z takim zaangażowaniem, i konsekwencją, jak dziś, to obrona MP wydaje się realna.”

Autor wpisu: yarek76 do newsa: 5 szybkich wniosków: Lech – Termalica 4:1

„W przerwie meczu był wywiad chyba z kapitanem rywali, który mówił, że będą walczyli ale nic o Lechu.
Po meczu był wywiad z innym piłkarzem Termaliki (niestety nie pamiętam nazwiska), który powiedział, że do przerwy robili co mogli, starali się, ale on pierwszy raz w życiu grał mecz przeciwko tak dobrej jakościowo drużynie, z którą nie mieli szans wygrać. Jak wypowiadał kolejne słowa prawie z łzami w oczach, to tak po ludzku było mi go szkoda, bo faktycznie rywale mogli w tym meczu się dwoić i troić a Lech zagrał swoje i był drużyną co najmniej o klasę lepszą.

Przed meczem sobie pomyślałem, że fajnie byłoby gdyby Lech zrobił powtórkę z meczu przeciwko Puszczy (8:1) i kiedy wynik na tablicy pokazywał 3:0 a Lech nadal kreował w pierwszej połowie kolejne sytuacje do strzelenia gola, to można było pozwolić sobie na fantazję i pomyśleć, że powtórka pamiętnego meczu jest realna. No ale nie po raz pierwszy Lech wychodzi na drugą połowę z mniejszą koncentracją i pozwala rywalowi na zbyt dużo. Nie ma co rozpatrywać hipotetycznej sytuacji co by było, gdyby Termalika strzeliła drugiego gola, bo tak się nie stało. Czerwona kartka rywala zakończyła entuzjazm rywali a Tofik strzelając bardzo ładnego gola ustalił wynik meczu.
Ale widać było przez kilka lub kilkanaście minut drugiej połowy, że rywal po strzeleniu gola poczuł, że może powalczyć o coś więcej. Szkoda, że Lech pozwala na takie momenty w meczach, bo przy tej jakości ofensywnej niezbędne było strzelenie gola na 4:0 i zamknięcie wcześniejsze meczu.

Sam nie wiem do kogo trzeba byłoby skierować pytanie, co się dzieje w drugich połowach po rozegraniu świetnej pierwszej, czy na to powinni nam odpowiedzieć piłkarze czy sztab trenerski. Jest to problem w tym sezonie i pojawia się któryś już raz. Na razie nie zakończyło się to dla Lecha utratą punktów, ale może przyjść taki mecz, że po świetnej pierwszej połowie rywal odwróci losy meczu (oby taka sytuacja nie miała miejsca do końca sezonu)… Widoczne były pomysły na rozegranie stałych fragmentów gry, być może wreszcie sztab trenerski nad tym pracuje. Rozegraniem SFG można zrobić przewagę w meczu, pokazał choćby Leo strzelając bardzo ładnego gola. Przy wykonaniu kilku rzutów rożnych piłkarze sprawiali wrażenie, jakby trenowali określone schematy i mam nadzieję, że efekty zobaczymy w kolejnych meczach.
Lech pokazał, że będzie się liczył w walce o obronę tytułu MP i teraz wszystko zależy od sztabu trenerskiego i piłkarzy. W ubiegłym sezonie wiosną kiedy Lech grał tylko w lidze i był czas na spokojne trenowanie pomiędzy meczami, ostatecznie walka o tytuł zakończyła się sukcesem. Zapewne nikt z nas nie będzie narzekał jeśli nastąpi powtórka tego w obecnej rundzie.

Fajnie byłoby zobaczyć wreszcie mecz, w którym Lech zagra dwie równie dobre połowy. Na ten moment Lech ma trochę szczęścia, że rywale nie potrafią wykorzystać słabości w drugiej połowie. Ale równie dobrze można napisać, że to Lech jest górą, bo w słabszych fragmentach meczu mimo wszystko potrafi utrzymać korzystny wynik. Na ten moment Lech jest liderem ekstraklasy. Przed Kolejorzem jeszcze 8 meczów i trzeba teraz utrzymać pełną koncentrację a w każdym meczu walczyć o pełną pulę. Zapewne przytrafi się jakiś słabszy mecz i utrata punktów, ale oby te sytuacje nie wpłynęły na ostateczne rozstrzygnięcia na koniec sezonu i oby to Lech cieszył się ze świętowania obrony tytułu MP. Nie można wykluczyć, że kiedy będzie czas na realizowanie mikrocyklów treningowych pomiędzy kolejnymi meczami, to przełoży się to na same zwycięstwa, ale chyba niewielu z kibiców jest aż takimi optymistami. Nie napiszę zapewne niczego odkrywczego iż mecz po przerwie na kadrę będzie ogromnie ważny. Wygrana w Białymstoku dodałaby jeszcze większej pewności siebie piłkarzom Kolejorza i pozwoliłaby na zbudowanie solidnej przewagi nad bezpośrednim rywalem w walce o MP. Mam nadzieję, że sztab trenerski będzie analizował ostatnie mecze Jagiellonii, która u siebie przegrała z Piastem Gliwice i w ten weekend z Wisłą Płock. Pozostaje nam wiara w to, że Lech będzie do końca sezonu solidnie punktował i realnie powalczy o obronę tytułu MP czego sobie i wszystkim ogromnie życzę.”

Autor wpisu: Reyvan do newsa: Ze stołu na fotel lidera i po spełnienie marzeń o mistrzostwie! Lech Poznań – Termalica Nieciecza 4:1

„Znów Lech o dwóch twarzach. W pierwszej połowie ta piękniejsza.
Ofensywnie nastawiony i zmotywowany Lech pokazywał, że wie że gra o lidera, i że zrobi wiele żeby mecz wygrać. Choć między Bogiem a prawdą niewiele brakowało żeby ten mecz ułożył się tak jak się wiele meczy przy Bułgarskiej układało, i na samym początku Termalika miała okazję na objęcie prowadzenia. A później bezskuteczne oblężenie Lecha, i w momencie jak wydawało się że Lech będzie znów trochę odpuszczał, żeby złapać tempo, to Papa, wywalczył wolnego a dzieła dopełnił Bengtsson. I w końcu Lech zrozumiał, że trzeba po pierwszym golu strzelać następne, i mógłby ktoś powiedzieć że w zasadzie po pierwszej połowie było po meczu. No właśnie.

Druga połowa to w dużej mierze niestety znów brzydsza twarz Lecha, sporo niedokładności, odstawiania nogi, przegranych pojedynków, no i indywidualnych błędów. Niestety kolejny raz nie popisał się Skrzypczak, najpierw sam próbował zdobyć gola samobójczego kuriozalnym podaniem do Mrozka. A następnie był w zasadzie winien utraty bramki. Strata pierwszego gola – nawet w takim meczu Lech nie był w stanie utrzymać czystego konta – nie podziałała na Lecha orzeźwiająco, i dopiero druga, choć nieuznana bramka spowodowała że Lech się znów obudził i do końca meczu w zasadzie kontrolował grę. Nie licząc jakiegoś kretyńskiego wyjścia z bramki Mrozka. Dzieła zniszczenia dobrą, szybką decyzją o strzale dopełnił Tofik. I tyle. Pierwszy krok do obrony MP, został dziś wykonany. Lech nie dał szans na zadziałanie #logikiekstraklasy, i wygrał mecz który wygrać musiał.

Całościowo drużynie można dziś zapisać na pewno plus, ale trzeba jednocześnie poprawiać to, co widać że wymaga poprawy. Brak koncentracji w drugiej połowie, przez pewien okres poskutkował straconym golem. Lech ciągle niepotrzebnie próbuje przebijać się grą w największym tłoku przed polem karnym, ciągle trzeba grać szybciej i z pierwszej piłki, unikać niepotrzebnego holowania z którego wynikają straty, szczególnie we własnej strefie obronnej. Znów dziś zabrakło moim zdaniem wcześniejszych zmian. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie że po tak zagranej pierwszej połowie, od razu na drugą należało z miejsca wpuścić z trzech nowych zawodników na boisko.

Na koniec należy stwierdzić, że Skrzypczaka należy trzymać z daleka od pierwszego składu, tak długo jak to tylko możliwe. W przeciwieństwie do niego taki Gurgul, dziś zalicza mecz na plus. Owszem na tle Bruk Betu, ale jednak, dobre ofensywna wejścia niezły strzał z dystansu, i w zasadzie bez obcinki z tyłu. Oby tak dalej. Na marginesie 26 kolejek czekania na to żeby zajmować pierwsze miejsce w tabeli.
Długo. Sobie i wszystkim życzę, żeby kolejne kolejki, odliczać dopiero w przyszłym sezonie.”

Autor wpisu: Spokojna Woda do newsa: Wystaw oceny po Lech – Termalica

„Bengtsson w końcu miał szczęście, którego brakowało mu w wielu meczach ostatnio. Cieszę się, bo chłop zasługiwał na te bramki jak mało który w Lechu. Gholizadeh mógł mieć spokojnie 2 asysty i w tym miejscu muszę przejść do Wålemarka, który niestety, ale koncertowo spaprał najprostsze możliwe zagranie- dołożenie nogi, aby piłka wleciała do pustej bramki. Motorycznie wyglądał dobrze, ale decyzje które podejmował były w większości złe. Pominę milczeniem jego kiks, który zamiast w bramce wylądował w okolicy chorągiewki. Skrzypczak… nawet w tak prostym meczu potrafi coś odwalić. Najpierw prawie załadował samobója z połowy boiska (ciekawe, czy ktoś by strollował temat na tyle, żeby wybrać to na gola sezonu? ), potem zachowanie przy bramce. Napisałem w przerwie, że może grać, byle z Mońką i w meczu, w którym rywal jest wyraźnie słabszy. W tej chwili nie wiem, czy taka teoria się broni, bo na dobrą sprawę Mati gra jak wielu zawodników z Afryki: dobrze, dobrze, dobrze, a nagle wylew, zagranie zupełnie z tyłka skutkujące dużymi problemami. Wygląda na to, że w lecie trzeba poszukać dwóch dobrych stoperów, zamiast jednego. Plusy dla Kozubala, Pereiry i Rodrígueza za to spotkanie. Aha: myślę, że na Jagiellonię jednak Moutinho, zamiast Gurgula.”

Autor wpisu: Mazdamundi do newsa: Oko na grę: Luis Palma

„Szczerze mówiąc dałem mu 2. Oczekiwania mam co do niego ogromne, że będzie prowadził Lecha do sukcesów, a Luis bardzo zawodzi od dłuższego czasu. Po powrocie do grania w tym roku wielu było pod formą, ale każdy z tych grających regularnie ma przynajmniej przebłyski. Palma miał całkiem dobry fragment meczu z Rakowem i chyba tyle. Wczoraj Tofik sprawiał wrażenie lepszego piłkarza. Luisowi brakuje szybkości, decyzyjności, zatracił umiejętność dryblingu (pamiętacie jak trudno mu było zabrać piłkę przez pierwsze 2 miesiące?), miałem wrażenie, że koledzy go wczoraj pomijali przy rozgrywaniu groźniejszych akcji. Przypomina mi w sposobie poruszania się na boisku, również z piłką, piłkarza, którego bardzo lubię, ale odetchnąłem, gdy odszedł i nie chciałbym, by wrócił – Krisa Velde. Dalibyście 3-4 miliony za Velde? Ja nie dałbym nawet 1,5 miliona, a on przecież nawet kopiąc się po czole, miewał momenty nagłego przypływu piłkarskiego natchnienia. W Celticu i Olympiakosie z niego zrezygnowali. I w przypadku Lecha nie będzie mogło być inaczej, jeśli się nie ogarnie, czas ucieka, a poprawy nie widać. Nawet jak wchodzi z ławki to mało daje. Mi szczególnie w pamięci zapadł mecz z Lincolnem. Wszedł po przerwie i niczym specjalnym się nie wyróżnił, gdy powinien ich tam powkręcać w tą sztuczną murawę. A to był jeszcze październik.”

Autor wpisu: Junek z Buku do newsa: 5 szybkich wniosków: Szachtar – Lech 1:2

„I niech wczorajszy mecz Lecha będzie nauczką dla wszystkich tych, którzy sugerowali, że w rewanżu Kolejorz nie ma szans, ewentualny awans będzie sensacją, jedziemy do Krakowa na sparing, rozniosą nas, itp. Robienie ze Szachtara jakiejś Barcelony albo Bayernu. Sensacją to by było gdyby Lech u siebie przegrał z np. Realem 0:3, a w rewanżu awansował. I kolejny argument ,który słyszałem, a który mnie drażnił, że niby Szachtar mógł w Poznaniu wygrać wyżej gdyby chciał. To dlaczego nie chciał?! dlaczego nie wygrał bardziej okazale? Przecież to chyba logiczne, że jak drużyna wygrywa np.3:0 , a czuje, że może wygrać 6:0, to idzie za ciosem, aby załatwić sprawę awansu już w pierwszym meczu. Lechowi pierwszy mecz nie wyszedł, ale ja wierzyłem, że w rewanżu Kolejorz się postawi i może być podobnie jak było z Fiorentiną gdzie w pierwszym meczu u siebie przegraliśmy 1:4. Widzieliście jaki trener Szachtara był szczęśliwy po końcowym gwizdku arbitra, on czuł co się może odwalić, że gdyby doszło do dogrywki to dobrze przygotowany kondycyjnie Kolejorz mógłby awansować! No ale nic, finalnie nie awansowaliśmy, zabrakło niewiele, szkoda głupiej bramki samobójczej. Żal mi trochę było Moutinho, to nie była jego wina. Trzeba wierzyć w swoją drużynę, której się kibicuje, a nie siać ferment i widzieć w czarnych barwach to co się ma wydarzyć. Teraz tylko przypilnować obrony MP. Brawo drużyna, wszyscy od najniższego do najwyższego , Moutinho trzymaj się ”

Autor wpisu: Niebieski77 do newsa: 5 szybkich wniosków: Szachtar – Lech 1:2

„Crvena, Genk, Szahtar co łączy te zespoły ? Otóż z każdym z nich mierzyliśmy się odpowiednio w LM,LE l LK i z każdym przegraliśmy pierwsze spotkania i to u siebie by później skutecznie powalczyć na wyjeździe. Nie wiem czym były spowodowane porażki w pierwszych spotkaniach, złą taktyką ? słabą obroną a może paraliżem gry o stawkę i przed własną publicznością ? pewnie wszystkim po trochu. W tym sezonie nie tylko pucharowym dobitnie było widać że Lech nie ma atutu własnego boiska i znacznie lepiej gra na wyjazdach, a szkoda bo z każdym z tych pucharowych rywali można było powalczyć o coś więcej niż korzystny wynik rewanżu. Wczoraj oglądaliśmy Lecha dobrze wyglądającego taktycznie, fizycznie i cierpliwie czekającego na swoje szanse. Niestety sekwencja nieszczęśliwych zdarzeń pogrzebała nasze szanse. Czy można było zachować się lepiej ? pewnie tak ale nie winiłbym nikogo za tego samobója. Wczoraj strzeliliśmy cztery bramki a rywale żadnej,s ęk w tym że jedną do własnej bramki a drugiej nam nie uznano(słusznie z resztą).Moje wnioski co do piłkarzy:
-Mrozek- sprzedać i poszukać kogoś pewniejszego
-Gumny jak jest zdrowy to w podstawie
-Mońka duży talent, zostawić na jeszcze jeden sezon
-Milić młodszy już nie będzie i czas szukać dobrego następcy
-Moutinho gorszy od Gurgula nie jest, lepszy też nie
-Kozubal mega wydolność jak wróci na swoją pozycje może być top.
-Thodarson jak więcej gra to pewniejszy-może być przydatny
-Rodriguez-z nim jest problem na pewno to nie 10 ale walczy
-Ismael może być przydatny ale cena do negocjacji
-Ali też problem z oceną,na pewno umiejętności spore ale jeśli będzie chciał odejść to nic na siłę
-Palma dobre przyjęcie i technika ,ale duże wahania formy wart max 2 bańki
-Ishak tu nić nie trzeba pisać-wielka postać i tylko szkoda że czas tak szybko płynie
-Agnero nie wart tej kasy niech kropnie kilka bramek i jak trafi się ktoś by odzyskać kasę to sprzedać
Reszta mniej lub bardziej przydatna.”

Autor wpisu: jerry21 do newsa: 5 szybkich wniosków: Szachtar – Lech 1:2

„Bardzo dobry mecz Kolejorza. Nasi gracze zaskoczyli mnie na duży plus. Szczerze to nie wierzyłem, że będziemy w stanie powalczyć w Krakowie. A my byliśmy po prostu lepsi. Awans przegraliśmy niestety w Poznaniu. Po raz kolejny w dwumeczu pucharowym gorzej zagraliśmy u siebie. Dlaczego? Presja naszych przygniata czy zła taktyka? Rewanż z Szachtarem to jeden z najlepszych meczów Lecha w tym sezonie.
Mogliśmy nawet odrobić straty i awansować. Brakło trochę szczęścia, trochę umiejętności i doświadczenia. Jednak dla piłkarzy Kolejorza duże brawa i podziękowania za walkę.

Frederiksen mimo kilku rotacji trafił ze składem. Szkoda zejścia Gumnego, który na dziś jest lepszy od Pereiry. Po raz kolejny Ismaheel zagrał dobry mecz w pucharach, gdzie spisuje się lepiej niż w lidze. Podobnie myślę o Kozubalu, który w spotkaniach pucharowych wypada bardzo dobrze. Żal tylko tej szansy na 3:0… Pewnie znów nasi stoperzy, Mońka przed nikim nie pęka. Jaki ten chłopak zrobił progres.
Znów nasz kapitan pokazał, że na niego wciąż można liczyć. Taki napastnik jak Ishak to skarb dla drużyny. No i Thordarson. Dobry występ Islandczyka w Krakowie, a wielu już dawno go skreślało. Jemu potrzeba regularności w graniu, po kontuzjach ciężko jest wrócić do formy siedząc na ławie. Więcej spodziewałem się po zmiennikach. Nie dali dobrego impulsu niestety. Gholizadeh i Bengtsson wypadli gorzej niż Ismaheel i Palma. Może tego właśnie też zabrakło żeby udało się awansować?”

Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Wystaw oceny po Lech – Termalica 4:1

„W pierwszej połowie dominacja!
Ale niestety tylko w ataku. Ale trzeba zacząć od podstaw. Nasza obrona wyglądała na tle Termaliki dzisiaj słabo. A trzeba powiedzieć, że popularne Słoniki prezentowały się z jakością przeciętniaka I ligi. Pereira od razu zaprezentował się kibicom powrotem na Alibi. I tylko słabość rywala uratowała nas przed bramką. Nie inaczej było w późniejszych akcjach gdzie ani środkowi, ani skrzydłowi nie zamierzali wracać za rywalami. Możemy paioczyć na ŚO w szczególności Skrzypczaka. I pełna zgoda. Nie wygląda on w tym momencie na zasługującego na grę. Ale to jak broni cały zespół to jest kuriozum. Dopuszczamy do sytuacji 3 na 3. Do wrzutek gdzie jest bilard w polu karnym. Jakieś zupełnie niepotrzebne rzeczy które z lepszym rywalem kończyły by ten mecz około 25 minuty. Nie wiem czemu trener na to pozwala. W jednych meczach jest doskok i odbiór za wszelką cenę. W innych bujanie w chmurach i powroty truchtem. Wracając do ataku to naprawdę imponujący mecz. Przede wszystkim Leo. Któremu dzisiaj wszystko wychodziło. Piłka go szukała jak to mawiają. I wykorzystał wszystko na 200%. Ali się bawił piłką, Rodriguez bardzo przyzwoicie do przodu. Świetne podanie przy bramce. Dla takich podań został tu ściągnięty. Oby było tego tylko więcej. Szkoda braku bramki dla Ishaka bo widać było że mu zależało i nie tak dużo zabrakło. Szkoda też nerwów w drugiej połowie bo przewaga dwóch bramek dla Lecha nie jest wyznacznikiem spokoju do 90 minuty. Nie w taki sposób. Gdy połowa piłkarzy odpuszcza. W momencie w którym pewnie połowa z nas myślała już o zabawie po przerwie, zafundowano nam pokaz podłączania najgorszej drużyny w lidze do prądu. Ta dychotomia Lecha nie raz już nas pokarała. Oby w końcu grając na jeden front pokazali jak mocna jest ta kadra. Bo takich. Mógł być koncert sezonu ale jednak z tyłu głowy delikatny dysonans.”

Autor wpisu: Kibic71 do newsa: 5 szybkich wniosków: Szachtar – Lech 1:2

„Jak na wiele rzeczy, zawsze można spojrzeć z dwóch stron. Powinniśmy się cieszyć ze zwycięstwa, zdobycia punktów do rankingu i oczywiście pieniędzy. Jest jednak druga strona tego wydarzenia i tu już nie wszystko wygląda dobrze.

Lech znowu wygrał na wyjeździe po porażce w Poznaniu. To bardzo źle, że Bułgarska jest mało gościnna dla swoich piłkarzy. Nasuwa się pytanie: dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi może być kilka – zbyt duża presja kibiców, słaba koncentracja zawodników, lekceważenie przeciwnika, brak wiary we własne możliwości. Pewnie wszystkiego jest po trochu.

Pierwszy mecz z Szachtarem był bardzo słaby w wykonaniu Lecha albo wzorowy w wykonaniu piłkarzy Szachtara. Dlaczego tak się dzieje? Dla Szachtara praktycznie oba mecze były wyjazdowe, a mimo to Lech zagrał w Poznaniu niewytłumaczalnie słabo.

Mam swoją tezę dotyczącą porażek w Poznaniu. Otóż na Bułgarskiej Lech – z racji tego, że „powinien” wygrać – gra bardziej ofensywnie. Wtedy obrona jest dziurawa jak sito. Zakładam, że gdyby defensywa była solidniejsza, sezon wyglądałby bardziej kolorowo. Jednym obrońcą nie da się bronić. Jedynym, który nie zawodzi, jest Mońka. Milić nie daje już takiej gwarancji czystych interwencji, ale ogólnie może zaliczyć sezon (jak na razie) na mały plus. Pozostali nie spełniają swojej roli.

W rewanżowym meczu z Szachtarem Pereira był odpowiedzialny za dośrodkowanie ze skrzydła – i to jest jego odpowiedzialność. Grał ofensywnie na lewym skrzydle, ale niestety niewiele z tego wynikało. Moutinho miał być ważnym punktem obrony, ale pod wodzą Nielsa nie grał zbyt dużo. Gurgul i Gumny, poza kilkoma dobrymi meczami, zaliczyli wpadki, które są trudne do wybaczenia. Gumny, ze względu na problemy zdrowotne, może być tylko czasowym zmiennikiem.

Jest jeszcze Mrozek. Zastanawiam się, dlaczego Lech wypożyczył Andrejewa, skoro nie dał mu zagrać nawet jednej minuty. Jeśli nie zagra do końca sezonu, to jak sztab ma ocenić jego wartość i przydatność?

Reasumując – obrona Lecha do tej pory funkcjonuje na dwóch poziomach i to ona w dużej mierze rozkłada sezon. Co będzie w walce o mistrzostwo – zobaczymy, ale mam sporo obaw o całą formację defensywną. Mońka nie udźwignie tej odpowiedzialności do końca sezonu. Władze klubu będą miały spory problem przy kompletowaniu zespołu na przyszły sezon.

Skupiłem się na obronie, a przecież są jeszcze dwie formacje. Tam jest trochę lepiej, może dlatego, że błędy nie przekładają się od razu na straty bramek. Wiadomo jednak, że pomoc jest kluczowa zarówno w obronie, jak i w ataku. Gra jest nierówna, momentami nerwowa i nie daje oczekiwanych efektów. Kozubal gra za nisko, ale brak typowej „szóstki” wszystko komplikuje. Ouma to niewypał sezonu i niestety nie powinien znaleźć się w drużynie.

Na plus można zaliczyć ofensywnych pomocników – jest ich sporo, choć nie zawsze są efektywni. Mimo wysokiego miejsca w tabeli (3.), liczba strzelonych bramek pokazuje, że z atakiem też nie jest najlepiej. Jednym z powodów jest transfer Agnero, który nadal jest cieniem napastnika. Ishak, z racji wieku, wkrótce może stracić swój instynkt strzelecki – i co wtedy? Kto go zastąpi?

Na dziś widać duży potencjał i bardzo dobre fragmenty meczów, przynajmniej w jednej połowie. Jeśli unikniemy kompromitacji, głupich błędów i kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, powinniśmy w tym sezonie powalczyć o mistrzostwo.”

Reklama




Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

The post Top 10 (19-25.03) first appeared on KKSLECH.com.

Comments

Комментарии для сайта Cackle
Загрузка...

More news:

Read on Sportsweek.org:

KKS Lech Poznań
ŁKS Łódź
KKS Lech Poznań

Inne sporty

Sponsored