A potem przyjechał ŁKS…
0
1
Była piękna wygrana z Wieczystą, seria bez porażki przedłużona do dziesięciu meczów… a potem? A potem przyjechał ŁKS… Osobiście bałem się tego spotkania – ostatecznie nawet w owym w Sosnowcu wyglądało to momentami „średnio”, obrona czasem rozpaczliwa, w pewnych sytuacjach nawet „hokejowa” („sztuczny tłok” przed bramką – i piłka trafiająca w któregoś z naszych), a już Dave Gnaase wybijający przewrotką z linii na poprzeczkę… dawno czegoś takiego nie widziałem… Wtedy jednak Opatrzność była po naszej...
Post A potem przyjechał ŁKS… pojawił się poraz pierwszy w Polonia Warszawa online | Czarne Koszule | KSP | Konwiktorska 6 | 1911.

