Sarr: Cieszę się z debiutu
Po powrocie z wypożyczenia z Strasburga Mamadou Sarr zdążył już rozegrać pierwszy mecz FA Cup z Hull City. W ponownej aklimatyzacji z pewnością pomogła mu znajomość szkoleniowca, pod którego ręką grał przecież we Francji.
Łatwo było wrócić, bo znam chłopaków z Klubowych Mistrzostw Świata. To świetni piłkarze i jestem podekscytowany że mogę znów z nimi grać. Znam też Roseniora a on zna mnie. Wiem, jak trenuje, wiem, jak przygotowuje się do meczu. Uważam, że jest świetnym trenerem.
Myślę, że zrobiłem duże postępy w Strasburgu, byłem tam wicekapitanem, więc to była kolejna odpowiedzialność. Czasem nosiłem kapitańska opaskę a to doświadczenie dało mi siłę. Daję przykład, nie gadam za dużo, jestem bardzo spokojnym facetem - charakteryzuje siebie Sarr.
W angielskiej piłce jest dużo intensywności i długich podań. Mecz z Hull był trudny, ale byłem bardzo szczęśliwy, że mogłem zadebiutować w barwach Chelsea. Mam nadzieję, że zagram tu wiele spotkań. Mój cel? Po prostu staram się grać dobrze. Chcę sięgać po trofea, uczyć się od innych i grać w wielu meczach.

