Rosenior: Pokazaliśmy swoją odwagę
Mimo porażki z Arsenalem Liam Rosenior był „dumny z odwagi”, jaką jego piłkarze pokazali w pierwszym meczu półfinału Pucharu Ligi Angielskie.
Byłem dumny z odwagi zawodników, którzy starali się realizować pewne aspekty tego, o co prosiłem. Jestem tu od sześciu dni, w tym czasie rozegraliśmy dwa mecze. Nie proszę o czas, ponieważ uważam, że drużyna jest już wystarczająco dobra, by wygrać, ale muszę też odcisnąć swoje piętno na drużynie. W przeciwnym razie nie ma sensu, żebym tu był.
Chcę, żebyśmy grali szybko, agresywnie, kontrolowali i dominowali w grze. Stworzyliśmy dziś okazje dzięki podaniom, ale stworzyliśmy je również dzięki budowaniu akcji i posiadaniu piłki, co jest naprawdę satysfakcjonujące w starciu z bardzo dobrą drużyną w defensywie - mówi Rosenior.
Jestem bardzo zadowolony z wielu rzeczy, które dziś zobaczyłem. Nie cieszę się z porażki, ale jeśli chodzi o fundamenty na sobotę, jest wiele rzeczy, które mogę pokazać zawodnikom wskazując jak dalej się rozwijać.
Nigdy nie cieszę się z porażki, ale widziałem energię, determinację i intensywność. Enzo Fernandez grał znakomicie w pomocy z Andreyem Santosem. Marc Guiu dał z siebie wszystko i chcę, żeby to samo działo się z innymi, chcę, żebyśmy byli znani jako drużyna, która nigdy się nie poddaje, która biega, która walczy, która naciska. Nasz pressing w pierwszej połowie był bardzo dobry. Niestety straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry i to jest coś, nad czym musimy popracować - ciągnie trener.
W meczu zabrakło m.in. Cole Palmera.
Dla niego mecz przyszedł za wcześnie. Mam nadzieję, że będzie mógł trenować w piątek i będzie gotowy na sobotę. Miał lekkie, drobne naciągnięcie uda, a jeśli wystawia się zawodnika za wcześnie, w styczniu, z niewielkim naciągnięciem, może stracić dwa miesiące. Nie mogę sobie pozwolić na sześć tygodni przerwy od gry Palmera, bo jest za dobry.
Reece doznał poważnego urazu biodra; dziś czuł ból, ale mam nadzieję, że wróci na sobotę. Ta dwójka nie grała, Jamie Gittens był chory, Liam Delap zachorował cztery godziny przed meczem, Caicedo został zawieszony, a mimo to drużyna pokazała dziś wieczorem wiele pozytywnych aspektów.

