T-rek(s)
...czyli agresywny Trekozaurus, w końcu sprzęt, który bez wstydu mogę nazwać "szosą".
Kupiony jako lekka używka (nie mylić z pewną zieloną roślinką), którą relatywnie niedrogo sprzedano mi "u źródła", czyli w sklepie rowerowym, w którym służył pracownikowi, ale się znudził i trafił do mnie z łącznym dystansem ok. 600 km.
Wcześniej został stuningowany względem wersji pierwotnej. Aktualny zestaw:
- rama aluminium, widelec karbon.
- z tyłu Shimano 105 (wersja "przedostatnia"), kompatybilny łańcuch i kaseta;
- z przodu pozostała nowa Sora;
- korba kompatybilna z Tiagrą oraz 105-tką;
- manetki do 105-tki.
Cóż poza tym - na razie jestem zachwycony. Oby tak zostało :)
Więcej szczegółów na stronie T-rek(s)
Więcej szczegółów na stronie T-rek(s)

