Polemiki, opinie (98)
Dzisiaj telewizja ITVN przypomniała sylwetkę znakomitego trenera bokserskiego Feliksa Stamma.
Jako zawodnik stoczył tylko 13 oficjalnych walk (11 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka) oraz około 30 walk pokazowych. Nigdy nie był mistrzem Polski. Mimo tak krótkiej kariery zawodniczej i praktycznie żadnych sukcesów był świetnym trenerem. Wychował wielu znakomitych bokserów.
Pamiętam film o nim, który przed laty wyemitowała TV Polonia. Byli podopieczni Stamma z wielkim szacunkiem wspominali swego wychowawcę. Najbardziej ubawiła mnie scena, gdy niskiego wzrostu trener pouczał wielkiego Zbigniewa Pietrzykowskiego. W pewnym momencie Stamm zaczął nawet wymachiwać palcem, co zostało z dużą pokorą przyjęte przez znakomitego boksera.
Nie wyobrażam sobie podobnej sceny w szachach. Są bowiem arcymistrzowie wiedzący wszystko najlepiej i nie potrzebujący żadnych porad szkoleniowców. Potem okazuje się, że trener nawet z niższym tytułem i rankingiem, miał jednak rację!
Feliksa Stamma widziałem dwa razy na meczach międzypaństwowych, które odbyły się w Bydgoszczy. Jako młody chłopak interesowałem się boksem. Raz byłem nawet na treningu dla młodszych juniorów. Jedyna sparringowa-walka zakończyła się moją klęską. Był to dla mnie koniec przygody z boksem.
Ryszard Stamm – syn Feliksa – krótko prowadził z moją klasą w szkole podstawowej przy ulicy Staszica zajęcia wychowania fizycznego. Kilka miesięcy zastępował nauczyciela WF, który złamał sobie nogę. Pamiętam go jako bardzo spokojnego człowieka i świetnego pedagoga!

