HELENIUS: KIEDYŚ CHCIAŁEM KLICZKĘ, TERAZ CHCĘ JOSHUĘ
Robert Helenius (30-3, 19 KO) w pewnym momencie uchodził za wschodzącą gwiazdę wagi ciężkiej. Potem był mocny dołek, ale dzięki wygranej nad Adamem Kownackim dwumetrowy Fin znów wrócił do gry.

