Małysz usłyszał od Stocha: Nie życzę sobie. Ujawniamy, gdzie jest kasa, gdzie jest klasa
0
33
Dostali pieniądze na 300 kombinezonów. Na ich pensje poszły 3 miliony złotych. A Kamil Stoch mógł się wahać, ile tylko chciał i z Turnieju Czterech Skoczni wrócić, wykorzystując dopiero trzeci bilet lotniczy. Za wszystko płacił Polski Związek Narciarski. PZN w fatalnym stylu żegnał się z Michalem Doleżalem i Grzegorzem Sobczykiem a teraz kompromituje się z (nie)ogłaszaniem nazwiska nowego trenera. Ale naprawdę nie tylko działacze powinni mieć moralnego kaca.

