Piłka siatkowa
Dodaj wiadomość
Wiadomości

PL: ZAKSA zgarnęła trzy punkty i wraca na fotel lidera

Tylko kilka godzin Jastrzębski Węgiel cieszył się z chwilowego prowadzenia w PlusLidze. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała na wyjeździe GKS Katowice bez straty seta i ponownie wskoczyła na czoło tabeli. Katowiczanie zachowali ostatnie premiowane awansem do play-off miejsce, ale goniący ich Trefl Gdańsk ma o trzy mecze rozegrane mniej.

Spotkanie lepiej rozpoczęli kędzierzynianie, którzy po swoich atakach wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Kontynuowali skuteczną grę w tym elemencie i po akcji w wykonaniu Aleksandra Śliwki przewaga ZAKSY zwiększyła się do czterech oczek. Potrzeba więc było asa serwisowego Jakuba Szymańskiego, aby dystans między drużynami się zmniejszył (7:9). Kędzierzynianie wykorzystali jednak swoje szanse w przedłużonych akcjach i zaraz znowu byli w znacznie lepszej sytuacji (13:8). Szczególnie, że do tego doszedł autowy atak Gonzalo Quirogi. Za to w połowie seta punktową zagrywką popisał się Kamil Semeniuk (16:9). Nie zawodził także w ataku, co jeszcze bardziej przybliżało gości do wygranej w premierowej odsłonie. Ostatecznie przesądził o niej atak ze środka Norberta Hubera (25:18).

Początek drugiej partii okazał się wyrównany. Przełamanie nastąpiło dopiero po pewnym kontrataku w wykonaniu Semeniuka (7:5). Za to katowiczanie zaskoczyli rywali czujnością w bloku i wynik ponownie wskazał na remis. Goście odpowiedzieli jednak tym samym, dzięki czemu przywrócili sobie dwa oczka przewagi (10:8). Nie zraziło to gospodarzy, którzy cały czas trzymali kontakt punktowy i raz jeszcze wyrównali po błędzie przejścia linii Marcina Janusza. Potrzeba więc było asa serwisowego Davida Smitha, żeby ZAKSA znowu znalazła się w bezpieczniejszej sytuacji (15:13). Do tego doszły nieskończone ataki Jakuba Jarosza, które przyczyniły się do powiększenia straty GKS-u. Po udanej akcji Łukasza Kaczmarka kędzierzynianie mieli więc już o pięć oczek więcej (20:15). W dodatku, ZAKSA czujnie grała na siatce. Zatem także i drugi set padł jej łupem, a „kropkę nad i” postawił błąd zagrywki Szymańskiego (17:25).

Wygrana napędziła zespół z Kędzierzyna-Koźla, który po autowym ataku Piotra Haina oraz skutecznej akcji w wykonaniu Kaczmarka miał już o trzy oczka więcej (4:1). Potrzeba było asa serwisowego Marcina Kani, aby dystans między drużynami uległ zmniejszeniu. Po skutecznym bloku Quirogi był już więc remis. GKS-owi przydarzyły się jednak dwa autowe ataki, przez które jego strata wzrosła do trzech punktów (9:12). Od tej pory ZAKSA już w pełni kontrolowała przebieg seta i z każdą akcją coraz bardziej przybliżała się do wygranej za pełną pulę. Co prawda, gościom odgwizdany został jeszcze błąd podwójnego odbicia, ale nawet on nie był w stanie ich zatrzymać (19:16). Zatem to oni triumfowali w całym spotkaniu po ataku Semeniuka z lewego skrzydła (25:20).

MVP: Marcin Janusz

GKS Katowice – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(18:25, 17:25, 20:25)

Składy zespołów:
GKS: Szymański (), Jarosz (), Kania (), Ma’a (), Hain (), Quiroga (), Mariański (libero) oraz Kogut (), Nowosielski (), Domagała (), Ogórek (libero)
ZAKSA: Kaczmarek (), Janusz (), Śliwka (), Semeniuk (), Smith (), Huber (), Shoji (libero) oraz Kluth ()

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

Artykuł PL: ZAKSA zgarnęła trzy punkty i wraca na fotel lidera pochodzi z serwisu Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.

Comments

Комментарии для сайта Cackle
Загрузка...

More news:

Read on Sportsweek.org:

Siatka.org (Strefa Siatkówki – Mocny Serwis)
Siatka.org (Strefa Siatkówki – Mocny Serwis)
Siatka.org (Strefa Siatkówki – Mocny Serwis)
Sponsored