Sebastian Świderski: Nie łudźmy się, że Leon da medale na lata
Towarzyski mecz w Opolu z Holandią będzie okazją do debiutu Wilfredo Leona w polskiej kadrze. Urodzony na Kubie jeden z najlepszych siatkarzy świata może dać biało-czerwonym bardzo wiele. Sebastian Świderski tonuje nastroje. – Pamiętajmy jednak, że siatkówka bardzo się rozwinęła, dlatego nie bawmy się w przepowiadanie, że z nim w składzie będziemy niepokonani przez wiele lat. Nikt nie da nam gwarancji na zdobycie medalu jakiejkolwiek imprezy – podkreśla były reprezentant.
Wilfredo Leon polskie obywatelstwo otrzymał 14 lipca 2015 roku. Po okresie karencji wreszcie ma możliwość występowania w biało-czerwonej koszulce – zadebiutuje podczas towarzyskiego starcia z Holandią. – Debiut w reprezentacji Polski będzie dla Leona niezwykle wzruszającym wydarzeniem, bo po raz pierwszy będzie mógł zaśpiewać nasz hymn jako pełnoprawny członek zespołu. Może przez pierwszych kilka akcji będzie towarzyszył mu stres, ale już wielokrotnie potwierdzał, że potrafi sobie z nim poradzić. To zawodnik, który potrafi zrobić różnicę w momentach kryzysowych i cieszę się, że dołączył do naszej reprezentacji. Nie jest to zwykły farbowany lis, tylko człowiek, który wie, po co jest w tej kadrze i chce coś z nią osiągnąć. Już przed rokiem na zgrupowaniu w Zakopanem pokazał, że bardzo mu zależy na założeniu biało-czerwonej koszulki – zauważa Sebastian Świderski.
Wilfredo Leon już wcześniej uczestniczył w zgrupowaniach polskiej kadry. Chciał w ten sposób jak najszybciej złapać dobry kontakt z resztą drużyny. Mimo wszystko wciąż wielu ludzi jest przeciwnych grze niespełna 26-latka, który za 4 dni obchodzi urodziny. – Nie rozumiem ludzi, którzy byli przeciwni występom Leona w polskiej kadrze. Skoro jeden z najlepszych zawodników na świecie chce grać w naszej reprezentacji, to należy się tylko z tego cieszyć. Myślę, że Leon swoją postawą udowodni, że mylili się w swoich twierdzeniach – dodaje były reprezentant Polski.
Nie brak też głosów, których zdaniem dzięki Wilfredo Leonowi wywalczymy medale we wszystkich możliwych imprezach. Prezes ZAKSY tonuje nastroje. Jeden zawodnik sam niczego nie wygra. – Pamiętajmy jednak, że siatkówka bardzo się rozwinęła, dlatego nie bawmy się w przepowiadanie, że z nim w składzie będziemy niepokonani przez wiele lat. Nikt nie da nam gwarancji na zdobycie medalu jakiejkolwiek imprezy – jasno stawia sprawę.
Choć Leon w Perugii występuje na pozycji przyjmującego, może równie dobrze grać jako atakujący. I wiele wskazuje na to, że w związku z kontuzją Bartosza Kurka, Vital Heynen będzie chciał sprawdzić taki wariant. – Jestem zwolennikiem, by grał na tej, na której będzie potrzebny, dlatego nie rozkładałbym owej kwestii na czynniki pierwsze. Uważam, że nie zrobi mu to różnicy, gdyby miał zagrać na ataku czy nawet na środku siatki – kończy Sebastian Świderski.
Artykuł Sebastian Świderski: Nie łudźmy się, że Leon da medale na lata opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.

