LN M Gondomar: Pierwsza porażka Brazylii, Portugalia zagra z Chinami
Brazylijczycy doznali swojej pierwszej porażki w tegorocznej Lidze Narodów siatkarzy, w swoim 7. meczu w tych rozgrywkach ulegli Serbom po tie-breaku. W drugim piątkowym pojedynku turnieju rozgrywanego w portugalskim Gondomar gospodarze zmierzą się z Chińczykami.
Po wyrównanym początku spotkania jako pierwsi dwupunktowe prowadzenie po kontrze Wallace’a De Souzy mieli Brazylijczycy. Rywale zaczęli popełniać błędy, co wyraźnie przekładało się na wynik premierowej odsłony, dodatkowo gracze z Ameryki Południowej dobrze grali blokiem (16:10). Serbowie mieli spory problem ze sforsowaniem dłoni przeciwników (14:21), kolejne pomyłki nie pozwalały im nawet myśleć o zmniejszeniu dystansu (15:23). Brazylia pewnie kończyła swoje akcje i po udanym ataku z prawego skrzydła Alana Souzy zakończyła premierową odsłonę.
Tym razem to Brazylijczycy rozpoczęli od błędów własnych (2:5), ale po pierwszej przerwie technicznej zaczęli niwelować straty (6:8). Na niewiele się to zdało, ekipa prowadzona przez Renana Dal Zotto miała problem ze skończeniem własnej akcji (10:14), do tego doszły również kłopoty w przyjęciu (14:20). Sygnał do odrabiania strat dał co prawda Ricardo Lucarelli (16:20), ale cały czas to zespół z Bałkanów był bliżej zwycięstwa (22:18). W aut zaatakował Aleksandar Okolić (20:22), ale piłkę setową dał Serbom Drażen Luburić (24:21) i po zepsutej zagrywce rywali w meczu był remis 1:1.
Błędy w ofensywie były znakiem rozpoznawczym Serbów w pierwszych momentach trzeciej odsłony (2:5). Canarinhos dominowali na parkiecie (8:2) i chociaż widowiskowym blokiem popisał się Petar Krsmanović, to tym samym chwilę później odpowiedział Ricardo Lucarelii (11:5). Co prawda Luburić dał jeszcze swojej ekipie nadzieję na odrobienie strat, ale potem kompletnie stracił swoją skuteczność (15:21). Swoją dobrą dyspozycję utrzymywali Brazylijczycy, kończąc tę odsłonę asem serwisowym Bruno Rezende.
Pierwsze momenty kolejnej odsłony stał pod znakiem wyrównanej walki i jako pierwsi z dwupunktowego prowadzenia cieszyli się gracze z Bałkanów (10:8). Canarinhos zaczęli grać skuteczniej, co dodając błędy Serbów sprawiło, że gra nie tylko się wyrównała, ale na prowadzenie wysunęli się siatkarze z Brazylii (16:15). Potem pojedynczym blokiem zaimponował Milan Katić (17:15), co wyraźnie poderwało jego zespół do walki. „Czapę” dołożył również Lazar Cirović (22:18), a mocna zagrywka Bozidara Vucicevicia zbliżyła Serbów do zwycięstwa i to bombardier chwilę później mocnym atakiem doprowadził do tie-breaka.
Początek decydującej odsłony stał pod znakiem walki punkt za punkt (5:5), dopiero autowe zagranie Brazylii dało dwa oczka zaliczki europejskiemu zespołowi (8:6). Trzy akcje z rzędu wygrali jednak gracze z kraju kawy (9:8), a po obu stronach nie brakowało błędów własnych (11:11) i to właśnie błąd Bruno dał Serbom piłkę meczową (14:12), a udana akcja na siatce Lazarovicia zakończyła całe spotkanie.
Brazylia-Serbia 2:3
(25:17, 22:25, 25:17, 20:25, 12:15)
Składy zespołów:
Brazylia: Lucarelli (20), Leal (15), Wallace (9), Lucas Saatkamp (7), Mauricio (3), Fernando (1), Thales (libero) oraz Alan (6), Lucas Loh (2), Bruno (1), Flavio (1), Maique (libero)
Serbia: Cirović (12), Krsmanović (11), Katić (8), Petković (7), Okolić (7), Todorović, Peković (libero) oraz Luburić (9), Vucicević (8), Jovović (2). Kujundžić
Portugalia-Chiny 0:0
Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarzy
Artykuł LN M Gondomar: Pierwsza porażka Brazylii, Portugalia zagra z Chinami opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.

