PL: Jastrzębianie o krok od brązowego medalu
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla prowadzą z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie 2-0 w rywalizacji o brązowy medal w PlusLidze. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu zwycięzcę drugiego pojedynku tych zespołów wyłonił dopiero tie-break. Walka w nim była bardzo zacięta, podopieczni Roberto Santillego wygrali dopiero po grze na przewagi 23:21.
Spotkanie świetnie rozpoczęli zawiercianie, którzy za sprawą kontry wykorzystanej przez Alexandre Ferreirę zbudowali dwa oczka zaliczki (2:0). Siatkarze obu drużyn mieli problemy w przyjęciu, po skutecznym ataku Mateusza Malinowskiego gospodarze prowadzili już 10:7. Nie cieszyli się jednak długo z przewagi, świetne zagrywki Juliena Lyneela sprawiły, że na tablicy wyników widniał remis (10:10). Podopieczni Marka Lebedewa zaczęli popełniać coraz więcej błędów, a to przełożyło się na wynik (10:12). Zawodnicy Jastrzębskiego Węgla coraz lepiej serwowali, co uniemożliwiło ich rywalom wyprowadzenie skutecznej akcji (12:16). Za sprawą potężnej zagrywki portugalskiego przyjmującego zawodnicy Aluronu zbliżyli się do rywali, ale przez błędy własne nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki (16:21). Goście bez większych problemów utrzymali zaliczkę do końca seta, którego zakończył asem serwisowym Dawid Konarski (25:19).
Początek drugiej odsłony spotkania miał bardziej wyrównany przebieg, obie drużyny w miarę pewnie kończyły swoje pierwsze akcje, a wynik przez długi czas pozostawał na styku. Zmieniło się to dopiero po asie serwisowym Mateusza Malinowskiego (7:5). Punktową zagrywkę dołożył także Alexandre Ferreira, przyjezdni popełniali błędy i przegrywali już 6:10. Jastrzębianie mieli ogromne problemy w przyjęciu, co bezlitośnie wykorzystywali zawiercianie, którzy wygrywali już pięcioma oczkami. Gospodarze pomyli się w ataku, co skutkowało zmniejszeniem dystansu dzielącego oba zespoły (16:18). Podopieczni Roberto Stantillego złapali kontakt z rywalami po potężnej zagrywce Juliena Lyneela (19:20), lecz kapitalny atak Mateusza Malinowskiego i błąd w przeciwników w ofensywie rywali pozwoliły gospodarzom odbudować wysoką zaliczkę (23:19). Utrzymali ją do końca tej partii, którą wygrali 25:21.
Za sprawą potężnej zagrywki Christiana Fromma jastrzębianie zbudowali dwupunktową zaliczkę (3:1), którą utrzymywali przez kilka minut. Autowy atak Michała Szalachy spowodował, że na tablicy wyników widniał remis (8:8). Spotkanie się wyrównało, obie drużyny popełniały w tym secie dużą liczbę błędów, zwłaszcza w polu serwisowym. Podopieczni Marka Lebedewa coraz lepiej czytali grę rywali, po skutecznym bloku Bartosza Gawryszewskiego gospodarze prowadzili 17:15. Przyjezdni częściej mylili się w ofensywie i w zagrywce, co wykorzystali gospodarze, którzy po kontrze wykorzystanej przez Alexandre Ferreirę wygrywali (21:17). Problemy w ataku dopadły także zawiercian, ,,czapa” Dawida Konarskiego skutkowała złapaniem kontaktu z rywalami przez jastrzębian (20:21). Skuteczne uderzenie z lewego skrzydła Marcina Walińskiego dało podopiecznym Marka Lebedewa piłki setowe (24:21), a partię zakończył nieudany atak Dawida Konarskiego (25:21).
To podopieczni Roberto Santillego lepiej weszli w czwartego seta, dzięki efektownemu atakowi Juliena Lyneela zbudowali dwupunktową zaliczkę (4:2), którą powiększyli po asie serwisowym Lukasa Kampy (7:4). Atmosfera zrobiła się nerwowa, gracze obu drużyn kwestionowali decyzje sędziów. Zawiercianie przełamali impas w ofensywie z początku seta, dołożyli do tego świetną zagrywkę i wyrównali stan seta (9:9). Podopieczni Marka Lebedewa poszli za ciosem, kończyli swoje kontry, a za sprawą wygranej walki na siatce przez Mateusza Malinowskiego było 13:11 dla gospodarzy. Kapitalnym posunięciem okazało się wprowadzenia Jakuba Buckiego na zagrywkę, jego dwa asy odwróciły wynik (14:13). Gospodarze dobrze prezentowali się w defensywie, co stwarzało okazję do gry w kontrze (20:19). Dwa autowe ataki Marcina Walińskiego skutkowały powrotem jastrzębian na prowadzenie (21:20). Blok Dawida Konarskiego dał gościom piłki setowe, tę odsłonę spotkania zakończył as Lukasa Kampy (25:22).
Zawiercianie lepiej rozpoczęli tie-breaka, dzięki dobrym zagrywkom Marcina Walińskiego i kontrze wykorzystanej przez Mateusza Malinowskiego wygrywali 5:3, lecz jastrzębianie błyskawicznie zniwelowali straty po kontrze wykorzystanej przez Christiana Fromma (5:5). Obie drużyny wymieniały się mocnymi ciosami w polu serwisowym, ale wynik przez długi czas pozostawał na styku. Kontra wykorzystana przez Wojciecha Ferensa pozwoliła jastrzębianom objąć prowadzenie (12:11), lecz zawiercianie ponownie mieli oczko więcej po bloku na Dawidzie Konarskim (13:12). Atak ze środka Bartosza Gawryszewskiego dał gospodarzom piłkę meczową (14:13), jednak jej nie wykorzystali i o zwycięstwie zadecydowała gra na przewagi. Autowy atak Krzysztofa Rejno skutkował meczbolem dla jastrzębian (17:16). Spotkanie zakończył skutecznym atakiem Julien Lyneel (23:21).
MVP: Lukas Kampa
Aluron Virtu Warta Zawiercie – Jastrzębski Węgiel 2:3
(19:25, 25:21, 25:21, 22:25, 21:23)
Składy zespołów:
Warta: Waliński (19), Rajno (9), Malinowski (21), Ferreira (19), Gawryszewski (13), Masny (3), Koga (libero) oraz Dosanjh, Bociek, Semeniuk (1), Andrzejewski (libero)
Jastrzębski: Fromm (12), Konarski (24), Lyneel (17), Kampa (4), Hain (6), Szalacha (8), Popiwczak (libero) oraz Bucki (3), Rusek, Gunia (5), Wolański, Ferens (3), Turski (libero)
Zobacz również:
Wyniki play-off PlusLigi
Artykuł PL: Jastrzębianie o krok od brązowego medalu opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.

