Aleksandra Wójcik: To fenomenalne uczucie
Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź zostały w poniedziałek mistrzyniami Polski. To ósmy medal w historii klubu i drugi złoty, choć od ostatniego sukcesu tej rangi z udziałem ŁKS-u minęło już 36 lat. – Jeszcze tak naprawdę to do mnie nie dociera, ale jest to fenomenalne uczucie. Na początku sezonu były to tylko marzenia, które teraz stały się rzeczywistością. Myślę, że udowodniłam przede wszystkim sobie, że stać mnie na dużo – mówiła po spotkaniu Aleksandra Wójcik, przyjmująca „łódzkich wiewiór”.
Siatkarki ŁKS-u Łódź przy ogłuszającym dopingu kibiców w Łódź Sport Arenie sięgnęły po tytuł mistrzyń Polski. Wraz z drużyną Grot Budowlanych Łódź podopieczne Michala Maska stworzyły niesamowity spektakl, który jednak po raz trzeci miał takie samo zakończenie. – Wiedziałyśmy, że tym meczem możemy zamknąć całą rywalizację i świętować mistrzostwo Polski, myślę, że stąd nasza pewność siebie i determinacja. Cieszymy się, że udało nam się zakończyć to w trzech spotkaniach, bo nie ukrywam, że każdy z tych meczów kosztował nas ogromne nakłady sił – podkreśliła Aleksandra Wójcik, przyjmująca ŁKS-u. Starcia finałowe były też pojedynkiem pomiędzy dwiema zupełnie odmiennymi filozofiami gry w siatkówkę. Drużyna Budowlanych Łódź postawiła na skuteczność swojej liderki, Jovany Brakocević-Canzian, podczas gdy rozkład ataku zespołu ŁKS-u niemal w każdym meczu był trudny do przewidzenia. – Cieszymy się, że mamy tak szeroki skład, że możemy wygrywać dzięki zespołowości. Myślę, że ciężką pracą zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Był taki moment, gdzie nie miałam okazji zbyt wiele pomóc w ataku, więc starałam się nadrobić to grą w polu. To co działo się w drugiej części meczu, jak walczyły wszystkie dziewczyny obecne na boisku, to było coś niesamowitego – chwaliła swoje koleżanki Wójcik.
W poniedziałek po ostatniej piłce meczu jeszcze długo kibice fetowali sukces swoich ulubienic. Ich wsparcie doceniły także zawodniczki. – Ich rola w całym sezonie jest trudna do przecenienia. Ciężko jest tego nie zauważyć jak bardzo nam pomagali. Byli z nami nawet w tych gorszych momentach, co świadczy tylko o tym, że mamy najlepszych kibiców na świecie. Dla Aleksandry Wójcik złoto mistrzostw Polski jest po brązowym medalu mistrzostw Polski młodziczek i srebrnym w kategorii kadetek pierwszym tak znaczącym sukcesem w seniorskiej karierze. – Jeszcze tak naprawdę to do mnie nie dociera, ale jest to fenomenalne uczucie. Na początku sezonu były to tylko marzenia, które teraz stały się rzeczywistością. Myślę, że udowodniłam przede wszystkim sobie, że stać mnie na dużo – przyznała Wójcik.
Drużyna ŁKS-u Commercecon Łódź niemal do ostatniego meczu fazy zasadniczej walczyła o to, by utrzymać się na trzecim miejscu ligowej tabeli. W pewnym momencie okazało się jednak, że podopieczne Michala Maska stać na dużo więcej. – Wydaje mi się, że punktem kulminacyjnym tego sezonu był ostatni mecz z Chemikiem, kiedy to z 0:2 wyciągnęłyśmy wynik na 3:2. Wtedy coś się w nas „odblokowało”, od tego momentu zaczęłyśmy grać lepiej i wygrywać. To był moment, który nas bardzo podbudował – oceniła 25-latka pochodząca z Kamiennej Góry. W trzecim meczu finałowym trener Krzyształowicz zdecydował się na grę swoim najbardziej ofensywnym wariantem ustawienia, ale jak się okazało nie wystarczyło to do wygrania meczu. – Byłyśmy przygotowane na każdy wariant, ale tak naprawdę ważniejsze było to, co działo się po naszej stronie siatki. To, czy w zespole Budowlanych była Magda, czy Ania Bączyńska, nie miało jakiegoś większego znaczenia. My przede wszystkim swoją grą potrafiłyśmy domknąć każdy z tych meczów finałowych – podkreśliła Wójcik.
Artykuł Aleksandra Wójcik: To fenomenalne uczucie opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.

