Jakub Bednaruk: Teraz praca jest ciężka
– Teraz praca jest ciężka, gdyż dochodzi do „dogrywania dogorywania”. Przez cały tydzień zwracałem jednak chłopakom uwagę, żeby grać o zwycięstwo – powiedział po spotkaniu z Cuprum Lubi trener Chemika Bydgoszcz, Jakub Bednaruk.
W niedzielę doszło do pierwszego spotkania w walce o 11. miejsce w lidze. Starcie było dość nierówne, gdyż pierwszy set zakończył się wynikiem 25:13 dla Cuprum. Potem inicjatywę na boisku przejęli gospodarze, lecz ostatnie słowo należało do „Miedziowych”, którzy w tie-breaku przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po meczu spokojnie do analizy podszedł Jakub Bednaruk. – Podobny mecz jak ten ligowy. Spotkanie na 3:1 dla nas, kontrola w czwartym secie i nagle trzy ataki w aut i przegrywamy. Trudno, trzeba się bić jeszcze raz, w tym tygodniu popracujemy, żeby wrócić na trzeci mecz, gdyż chcemy zakończyć to zwycięstwem. Plan jest taki, by grać jeszcze dwa tygodnie i tak będziemy układać to w głowach. Wszyscy chcą wygrać. Najlepiej kończyć sezon zwycięstwem, a nie porażką i o to chodzi – stwierdził trener.
Szkoleniowiec zdradził także przyczynę słabej postawy swojej drużyny w premierowej odsłonie pojedynku. – Przez całego seta nie mogliśmy przyjąć zagrywki. Lewe skrzydło nam nie pomagało. W pierwszym secie dostaliśmy strzał w twarz, zresztą po tej partii zwróciłem chłopakom uwagę, że ludzie przychodzą do nas, płacąc za bilety. Poza pierwszym setem była bitwa, jakości może było nie za dużo, ale też nie spodziewajmy się jej w końcówce sezonu. Teraz praca jest ciężka, gdyż dochodzi do „dogrywania dogorywania”. Przez cały tydzień zwracałem jednak chłopakom uwagę, żeby grać o zwycięstwo – powiedział Bednaruk.
W ekipie gospodarzy szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności mieli zawodnicy, którzy zazwyczaj nie byli pierwszoplanowymi postaciami. Okazuje się, że taka sytuacja ma głębsze podłoże. – Dochodzą plotki, kto zostanie w zespole, to chciałem sprawdzić chłopaków, którzy będą dalej w klubie. Na pewno w mecz nie wszedł Paweł Gryc i nie mogłem go dalej trzymać na boisku. Siwicki zagrał bardzo dobre spotkanie i jestem z niego zadowolony. A „Kapi” (Kacper Bobrowski, przyp. red.) ma w obronie taką czujkę, dlatego chciałem wypróbować, jak on będzie wyglądał. Próbujemy pewnych rozwiązań. To jest jakaś nagroda dla tych chłopaków za całoroczną pracę. Zagrany przez Patryka Akalę mecz w Warszawie to przykład, że każdy dostaje szansę, jedni większą, drudzy mniejszą – rzekł w tej sprawie sternik Chemika.
Szkoleniowiec krótko odniósł się także do nadchodzącego meczu w Lubinie. – Być może wyjdziemy w Lubinie z Karakułą i Witkiem, ale gramy o zwycięstwo – zakończył szkoleniowiec.
Artykuł Jakub Bednaruk: Teraz praca jest ciężka opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.

