Tenis w czasach dewiz i niedoborów
0
14
Przywoziło się z zagranicy parę naciągów, kilka rakiet, szło z nimi w Aleje Jerozolimskie 25 do Olejniszyna albo do Zarębskiego z Legii. On kupował wszystko na pniu. Tak się żyło. Nie było sponsorów – mówi Stanisław Szczukiewicz, były tenisista, trener i biznesmen.

