Zakazane umowy. Polski klub uznał, że to jedyny sposób
Start Gniezno dwa lata z rzędu kończył sezon na minusie. Głównie wynikało to z wyśrubowanych kontraktów z największymi gwiazdami. Dlatego po sezonie 2025 w Gnieźnie powiedzieli sobie "dość" i w ostatnim oknie transferowym zawarli z zawodnikami umowy, które jeszcze kilka lat temu były w polskiej lidze zakazane. Podpisanie ich groziło surowymi karami dla obu stron. Start wszystko sobie jednak policzył i wyszło, że na tych właśnie kontraktach może sporo zaoszczędzić. Znamy szczegóły.

