Samodestrukcja urodzonej w Moskwie w meczu z Polką. Decydował trzeci set
Choć Magdalena Fręch była wyżej rozstawiona od Warwary Graczowej w eliminacjach WTA 1000 w Dubaju, to jednak tenisistką pochodzącą z Moskwy, a od blisko trzech lat reprezentującą Francję uważano za faworytkę. Także za sprawą jej świetnego występu w Dosze - i czterech zwycięstw. Graczowa wygrała pierwszego seta, w drugim miał dwa break pointy na 5:4, a partię przegrała po podwójnym błędzie serwisowym. I wtedy, wściekła, zaczęła uderzać rakietą w kolano. O awansie decydował więc trzeci set.

