Koniec serii "Zmory Świątek" w Melbourne. Dwa sety. To połówka Polki
Zmora czy koszmar - tak polscy kibice najczęściej nazywają Jelenę Ostapenko, gdy tylko wspominają jej wyniki z Igą Świątek. Sześć spotkań na różnych nawierzchniach, a zawsze lepsza była Łotyszka. W Melbourne była mistrzyni French Open też znalazła się w dolnej części drabinki, tam gdzie Polka. Tyle że przyjechała tu po serii singlowych porażek, ostatnie zwycięstwo odniosła w US Open. Swoją grą we wtorek Ostapenko wysłała sygnał rywalkom.

