Polski arbiter wrócił do domu. Wkrótce potem zawiadomiono policję
Policja prowadzi dochodzenie w sprawie, w której status pokrzywdzonego ma jeden z polskich arbitrów, sędziujący w IV lidze. W drzwiach swojego domu mężczyzna znalazł kartkę, na której sformułowano groźby karalne pod jego adresem. Czyn ten wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 190 KK i jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat trzech. Środowisko futbolowe stanowczo potępiło incydent.

