Ostry komentarz z PZN po kolejnym "popisie" jury w skokach narciarskich
W niedzielę w Willingen jury przeszło samo siebie. To, co robiono z belkami, wyglądało jak kabaret, a nie prawdziwa rywalizacja sportowa. - Nie wierzę po prostu w te przeliczniki, ani w obecne jury - mówi dla WP SportoweFakty wściekły Jan Winkiel.

