Rywale widzą zwycięzcę Turnieju Czterech Skoczni w prowadzącym po trzech konkursach Kamilu Stochu, choć podkreślają, że obiekt w Bischofshofen daje możliwość odrobienia nawet sporych strat. - Wszystko wskazuje na niego, ale ręki bym sobie uciąć nie dał - przyznał Austriak Stefan Kraft.