Okiem Samozwańczego Autorytetu: Déjà vu
0
23
W chatroomie wisiała nerwowa atmosfera. Była tak gęsta, że dałoby się w niej zawiesić nie tylko siekierę, ale parę kowadeł. Osobnicy kryjący się za avatarami wyświetlonymi w okienku chatu nerwowo stukali w swoje klawiatury rozsiane po całym kraju. Pot kroplił się na ich czołach. Pod czołami - smętne oczy, poniżej...

