Stefan Hula niemal w ostatniej chwili znalazł się w składzie na drużynowy konkurs skoków narciarskich mistrzostw świata. 32-latek okazał się jej najsłabszym ogniwem, a "Biało-Czerwoni" zajęli czwarte miejsce. "Jest mi ciężko nawet cokolwiek mówić" - przyznał.