Sochowicz: Brak maski to moja wina, ale kolejnym razem też bym pojechał
- Podjąłem taką, a nie inną decyzję i jeżeli znalazłbym się drugi raz w takiej sytuacji, to postąpiłbym identycznie. Tor z reguły znamy na pamięć, zaliczamy tam wcześniej wiele ślizgów, także przejechanie go bez maski nie jest nie wiadomo jakim wyczynem. Nie zmienia to faktu, że jechałem na wyczucie - powiedział reprezentant Polski w saneczkarstwie Mateusz Sochowicz.

