Nasz rywal: Wisła Płock
Jutro wieczorem Lech Poznań rozegra jedno z dwóch ligowych spotkań, jakie pozostały Mistrzom Polski w tym roku kalendarzowym. Oba mecze odbędą się na wyjazdach, ten niedzielny zapowiada się jeszcze ciężej od tego przyszłotygodniowego, kiedy Kolejorzowi przyjdzie zagrać na historycznie trudnym dla nas terenie.
Mecz z Cracovią w Krakowie odbędzie się dopiero 7 grudnia o 14:45, wcześniej Mistrza Polski czekają wyjazdy do Gliwic (3 grudnia, 20:30) i przede wszystkim do Płocka, gdzie Wisła od początku rozgrywek zbiera większość punktów. Podopieczni Mariusza Misiury bardzo dobrze radzą sobie u siebie zaliczając domowy bilans 6-1-1, bramki: 13:4, w tym sezonie na nowym stadionie Wisły Płock poległa już m.in. Pogoń Szczecin, Korona Kielce czy Legia Warszawa. Rewelacja rundy jesiennej i niedawny lider Ekstraklasy 2025/2026 po 15 meczach z 27 punktami na swoim koncie i bilansem 7-6-2, gole: 20:11 po 15 spotkaniach jest na 3. miejscu w ligowej tabeli wyprzedając czwartego przed tym weekendem Kolejorza o 3 oczka.
Wyniki Wisły Płock muszą robić wrażenie, w końcu ten zespół pracuje z jednym trenerem od 1,5 roku osiągając w tym czasie bardzo dużo. – „Dziś jesteśmy 3 punkty przed Mistrzem Polski i to już jest nasz sukces. Zbudowaliśmy w tym czasie bardzo mocną drużynę, zaraz gramy z Lechem Poznań i mam takie odczucie, że jesteśmy w stanie go pokonać. Jesteśmy dumni z momentu, w którym jesteśmy a teraz nie chcemy go przespać. Takie rzeczy nie trwają wiecznie, są różne momenty sezonu, wiele zespołów traci takie miejsce, na którym teraz jesteśmy, a my chcemy tego uniknąć.” – powiedział na czwartkowej konferencji prasowej opiekun „Nafciarzy”. – „Cały czas widzę głód w drużynie, widzę emocje podczas zajęć. My w tym roku jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa.” – dodał Misiura.
Aktualnie Wisła Płock ma serię 7 ligowych meczów z rzędu bez przegranej, podczas niej zaliczyła bilans 2-3-0 remisując aż 5 razy rezultatem 1:1. Przegrana z Jagiellonią Białystok 0:1 dnia 19 września była dotąd ostatnią ligową porażką beniaminka, który ma najlepszą obronę w całej lidze (11 straconych bramek, w tym 4 gole u siebie). Według bukmacherów jutro faworytem do wygranej będzie Lech Poznań, w rzeczywistości ciężko jest już wskazać faworyta. Nasza drużyna podejdzie do tego meczu zaledwie 3 dni po ciężkim fizycznie spotkaniu z Lausanne-Sport, rywal miał za to cały tydzień na spokojne przygotowania.
W obozie Wisły Płock panuje mobilizacja, lecz trener beniaminka zdaje sobie sprawę z tego, z kim zagra. – „Lech to bardzo dobra drużyna, która gra ofensywnie. W ataku grają w strukturą podobnie jak my, widać hybrydowe ustawienie. Trener pracuje z Lechem od dłuższego czasu, widać w Lechu powtarzalność i automatyzmy. Tam jest duża powtarzalność i ciężko w kilka dni jest przygotować się pod takiego rywala, jak Lech Poznań, który wie, w jaki sposób zachowywać się na murawie.” – oznajmił przedwczoraj Mariusz Misiura. – „Lech gra bardzo dobrze z piłką i bez niej, a naszym celem jest przeciwstawić się tej drużynie. Chcemy pokonać Mistrza Polski, będziemy mogli zobaczyć, jak wyglądamy na tle takiego zespołu.” – podkreślił szkoleniowiec przeciwnika.
Lech i Wisła to dwa zespoły, które biegają najwięcej w Ekstraklasie 2025/2026. Pierwsza w tym zestawieniu Wisła pokonuje średnio 115,14 km na mecz, Lech jest drugi – 114,44 km na mecz. Jutro po 20:15 fizyczność może odegrać dużą rolę, w naszej drużynie na pewno dojdzie do rotacji, jednak trener płocczan nie liczy na osłabionego Kolejorza ostatnią potyczką ze Szwajcarami. – „Lech ma szeroką kadrę, wystarczy zobaczyć, kto tam siedzi na ławce. Nawet po zmianach w składzie Lech nadal będzie silny, to nadal będzie zawodnicy, którzy zdobywali tytuł Mistrza Polski. To są profesjonaliści, w sztab pracuje kilkanaście osób, wszyscy ci ludzie zrobią wszystko, aby ci piłkarze byli na nas gotowi. Nie będziemy mieć żadnej taryfy ulgowej.” – stwierdził Misiura.
Lech ostatni raz grał z Wisłą dnia 11 lutego 2023 roku wygrywając w Płocku 1:0, w ekstraklasowych meczach z Wisłą tylko 2 razy nie było goli, oby spotkania odbyły się w Płocku odpowiednio w 2003 i 2018 roku. W tym sezonie Ekstraklasy ekipa „Nafciarzy” utrzymuje się przy piłce tylko przez 43,6% czasu i w tym zestawieniu zajmuje 17. miejsce w lidze, natomiast Kolejorz trafił do siatki w 27 z 28 ostatnich meczów w Ekstraklasie. Jutro po 20:15 posędziuje Wojciech Myć z Włodawy, mecz Wisła Płock – Lech Poznań będzie do obejrzenia na antenie C+ Sport3.
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Nasz rywal: Wisła Płock first appeared on KKSLECH.com.

