Jakub Błaszczykowski odszedł ze łzami. Jego następca w Wiśle wisi na włosku
Po ponad 20 latach wspaniałej kariery Kuba Błaszczykowski, ze łzami w oczach, zawiesił buty na kołku. W czasach, gdy nie tylko w świecie piłki o człowieku stanowi stan jego konta, on lansował inne wartości. Poświęcił lukratywny kontrakt w Wolfsburgu, by rzucić się całym sobą w wir Wisły, na ratunek tonącemu w długach, z zawieszoną licencją klubowi, co wzbudziło podziw świata. Czy Wisła ma jego następców i czy w ogóle ich szuka? Przyszłość jednego z nich – Jakuba Krzyżanowskiego, wisi na włosku.

