Post scriptum do meczu z Olimpią
Mecz z Olimpią już dawno za nami i to jedno z tych spotkań, które są – jak to się mówi – do zapomnienia. Raczej spokojna wygrana, ale nie było ani porywającej gry, ani atmosfery, ani kibiców. I na dobrą sprawę, gdyby nie piękna bramka Wojciecha Kędziory i jego osobliwej „cieszynki”, o tym meczu naprawdę nie […]

