Lepa: Idol, legenda, po prostu Najlepszy!
Przed nim truchlałem. Wiedziałem, że cokolwiek powiem o wyścigu, jakich słów bym nie użył, zabrzmi to banalnie w jego uszach, zabrzmi dyletancko. Właśnie Pana Ryszarda Szurkowskiego miałem za największego specjalistę wśród wszystkich legendarnych sportowców, których miałem szczęście poznać, absolutną alfę i omegę kolarstwa.

