- Pamiętam, jak ściskałem jego rękę na Balu Mistrzów Sportu. Jeszcze wczoraj oglądałem film o nim. Moja miłość do kolarstwa wiąże się właśnie z nim. Kiedy Ryszard Szurkowski jechał w Wyścigu Pokoju, to pustoszały ulice – mówi były trener żużlowej kadry Marek Cieślak, kolarz-amator.