Uniwersal
0
18
Mój pierwszy rower zakupiony rok po komunii, tyle czasu zabrało mi dozbieranie z kieszonkowego do sumy komunijnej. Piękna wolnobieżka, koloru wiśniowego prowadziła się lekko i niczym rasowy arab ujeżdżany latami, objeżdżała rodzinną wieś bez trzymanki co przysporzyło mi niejednokrotne pchanie z powodu utraty wentyli na rzecz stróżów prawa.
Niestety zdarzył się cwany "kradziej" i rower, który cieszył mnie trzy lata zniknął bez śladu.
Nawet fota mi się nie ostała, jedno zdjęcie od frontu nie pokazuje jego estetycznej linii marki Romet.
Więcej szczegółów na stronie Uniwersal
Więcej szczegółów na stronie Uniwersal

