Kostyra: Pod karabinem maszynowym z Roland Garros
Nie wiem czy wiecie, ale mam drugą sportową miłość, oprócz oczywiście boksu. To tenis. Dlatego zrobiłem sobie przerwę od komentowania tego co w ringu i przyleciałem na kilka dni na wielkoszlemowy French Open. Dużo tu zmian.

