To naprawdę duża niespodzianka. Giennadij Gołowkin (38-1-1, 34 KO) mówił co prawda, że wprowadzi małe zmiany w swoich treningach po porażce z Canelo, ale nikt nie spodziewał się chyba, że rozejdą się jego drogi z wieloletnim szkoleniowcem i mentorem, Abelem Sanchezem.