26-latek zatrzymany na lotnisku. Na ubraniu miał krew, w bagażu paczkę mięsa. Makabryczny finał sprawy
0
32
Podejrzenia celników najpierw wzbudził paszport 26-latka. Okazało się, że jest fałszywy. Gdy w końcu podał swoje prawdziwe personalia, odkryli, że w Holandii skąd przyleciał do Lizbony, wydano za nim nakaz aresztowania. Dopiero potem zwrócili uwagę na krew na jego ubraniu i podejrzaną paczkę mięsa w bagażu.

